Skip to content
Menu

Nie wiem dlaczego, ale ostatnio szukając inspiracji do pisania trafiam na fotki z Maroko. Tym razem trafiło na Góry Atlas. Prawie żadnych turystów, maleńkie wioski na zboczach gór, tubylcy wypasające owce i barany z zaśnieżonymi szczytami gór w tle. Tam jest pięknie!

Ponad cztery dni naszej pierwszej podróży przez Maroko spędziliśmy w Górach Atlas. Wypożyczonym, maleńkim samochodem jeździliśmy przed siebie, często bez mapy czy nawigacji, po prostu tak, jak prowadziła droga. Nie raz musieliśmy zawracać, nie tylko dlatego, że droga w pewnym momencie po prostu się urywała. Również z powodu baku, w którym paliwa było bardzo niewiele, a przecież nie wiedzieliśmy kiedy będzie następna okazja zatankować, więc… wracaliśmy do ostatniej osady, którą mijaliśmy w poszukiwaniu paliwa. Często dostawaliśmy je w 5 litrowych baniakach mających nam starczyć do następnej wioski. Przynajmniej tak twierdzili tubylcy! Kilka razy musieliśmy przejeżdżać polnymi drogami zalewanymi przez strumienie spływające z gór. Zdecydowanie było warto! Góry Atlas są piękne!

Dzisiaj zdjęcia z Atlasu Wysokiego, już wkrótce dalsza część!

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager
Tak, tym przejechaliśmy przez góry 🙂
Góry Atlas fashionvoyager
Tubkal

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

Podczas naszej podróży góry Atlas były kompletnie puste. W kilku miejscach udało nam się spotkać tubylców wypasających owce i kozy, kobiety robiące pranie w pobliskim strumieniu czy ludzi, spacerujących wąskimi ścieżkami po zboczach gór z wioski do wioski. Takich maleńkich, odciętych od całego świata osad w górach Atlas jest bardzo dużo i wyglądają cudownie. Wyjeżdżając zza zakrętu można w oddali zobaczyć zbudowane na skraju gór, maleńkie chatki. Poukładane jak domki z kart, jeden nad drugim. W trakcie trwającego kilka dni przejazdu przez góry trafiliśmy na tylu turystów, że można by ich na palcach jednej ręki policzyć. Dla mnie bomba!

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

maroko fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

Góry Atlas fashionvoyager

maroko fashionvoyager

maroko fashionvoyager

maroko fashionvoyager

W trakcie błąkania się po górach trafiliśmy na maleńką knajpkę pośrodku niczego, w której dostaliśmy zimną coca – colę(chyba) w bardzo starych butelkach. Właściciele zachowywali się tak jakbyśmy byli jedynymi ludźmi, którzy ich odwiedzili od kilku miesięcy. Patrząc na ilość osób, mijanych w czasie podróży po górach, pewnie tak było! Wypiliśmy zimną colę z wielką przyjemnością (przy sobie mieliśmy tylko nagrzaną od słońca wodę)  podziwiając góry i zaczepiając osiołka, który stał obok. Był niewzruszony, nie zareagował na nic. Po chwili odpoczynku wyruszyliśmy w dalszą przeprawę przez Atlas.

maroko fashionvoyager

maroko fashionvoyager

Uwielbiam takie niezaplanowane podróże!!!

Chcesz wiedzieć jak przygotować podróż do Maroko? Klik!

 

 

2 komentarze

  1. Urszi
    2 listopada 2015 @ 22:04

    Tym wpisem obudziłaś moje wspomnienia 🙂 Piękne miejsce!

    Reply

  2. blogabella
    2 listopada 2015 @ 20:58

    Ach jakie piękne zdjęcia, świetnie ujęte kadry no i co za widoki.
    Spontaniczne wyjazdy mają swój urok.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.