Skip to content
Menu

Po zmroku, Kambodża, Phnom Penh. Wybraliśmy się na wieczorny spacer w okolice Pałacu Królewskiego. Wszędzie pełno ludzi, gwar, chaos, krzyki, niesamowite zapachy. Rozglądam się i widzę stoiska z jedzeniem. O tak!! Będzie można czegoś nowego spróbować!

Podchodzimy bliżej a tam rożne smakowitości: żaby, ślimaki, świerszcze, szarańcza, jaja z zarodkami, pająki, węże… Do koloru do wyboru!!! Nic tylko próbować:)
Ja skusiłam się na dwie co i tak wymagało niezłego przełamania się, smażony na pełnym oleju świerszcz i mała żabka. Były też takie całkiem duże ropuchy, ale jakoś nie mogłam się do nich przekonać:) Smak? Hm… Chyba coś jak przesmażona panierka kurczaka z kfc ale świadomość tego co się wkłada do ust jest całkiem niezła!!! Polecam!
Furorę robią w Kambodży, zresztą w kilku innych azjatyckich krajach również, gotowane jajka, i to zarówno kurze, kacze jak i przepiórcze z rozwiniętymi zarodkami w środku, ja nie mogłam się przełamać i spróbować, jakoś tak te piórka, maleńki dziubek w skorupce mnie odstraszały i bardzo obrzydzały… Krzywiłam się na sam widok jak ludzie to jedzą a oni jednak się tym tak zajadają!!!
Pan M nie zdecydował się spróbować nic ze smakołyków na zdjęciach, nie omieszkał mnie jednak poinformować około pół godziny po jedzeniu, że chyba jakaś noga mi wystaje między zębami:) była to noga świerszcza… 

Którą z przekąsek odważylibyście się spróbować??

Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Jajka, świerszcze, jakieś larwy i inne…
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Smażonw kraby, ślimaki, chrabąszcze…
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Szaszłyki z węży, ja nie miałam odwagi….
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Lubicie ślimaki??
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Najgorsze ze wszystkich a dla miejscowych ulubiony przysmak, gotowane jajka z zarodkami, fuj!!
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże szarańcza
Szarańcza, coś takiego właśnie próbowałam 🙂
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże kambodża żaba
Żabka 🙂
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże smażone pająki
Smażone pająki
Phnom Phen Pora na przekąskę! fashionvoyager podróże
Nawet nie wiem jak to nazwać…
fashionvoyager kambodża podróże węże
Szaszłyki

 

Jeśli wolicie coś bardziej tradycyjnego zapraszam tu 🙂

 

8 komentarzy

  1. Dawid
    1 marca 2016 @ 16:04

    Z Kambodży najmilej wspominam żaby. Ślimaki też były niczego sobie. Spróbowałem wszystkiego powyżej poza wężami (nie rzuciły mi się w oczy) i pająkami (jedyna rzecz, w przypadku której obrzydzenie było zbyt silne). Reszta była znośna, ale nie na tyle, abym spróbował po raz drugi ?

    Reply

    • FashionVoyager
      1 marca 2016 @ 16:08

      Gratulacje:) powiedz mi jajka z zarodkami też próbowałeś? Ja do nich nie mogłam się przekonać…

      Reply

  2. Malena
    26 października 2015 @ 23:08

    Ja też w Phnom Penh spróbowałam “jedzenia przyszłości”, zjadłam szarańczę, larwę jedwabnika i wielkiego karalucha. Jakoś nie przypadła mi do gustu żadna z tych rzeczy.

    Reply

    • FashionVoyager
      26 października 2015 @ 23:55

      Specyficzne smaki, ale warto spróbować 🙂

      Reply

  3. Ania
    12 sierpnia 2015 @ 09:26

    Podziwiam! Nie spróbowałabym niczego i to nie tylko dlatego, że jestem wegetarianką.

    Reply

    • FashionVoyager
      12 sierpnia 2015 @ 10:36

      🙂 Wymaga przełamania się, ja pewnych rzeczy też nie jestem w stanie zjeść mimo, że mięso jem.

      Reply

  4. Ania
    2 czerwca 2015 @ 11:03

    Mocne… Ja bym spróbowała węża duzo mięska na nim widze?

    Reply

    • Ela
      2 czerwca 2015 @ 11:17

      Przygotuję Ci takiego zamiast kawy przy następnej wizycie 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.