Skip to content
Menu

Przeanalizowaliście kiedyś swój dzień od początku do końca? Ja właśnie to zrobiłam i w konsekwencji powstała lista rzeczy, które robię codziennie, a nie powinnam. Sporo tego… Ile z nich zauważacie u siebie?

Pewnie zauważyliście, że na blogu od kilku dni cisza? Nawet na facebook’u jakoś tak mniej rzeczy się pojawia i rzadziej. Zima, za oknem ciemno i szaro, więc automatycznie moja motywacja do działanie spada. Ale przecież nowy rok się zaczął, trzeba realizować postanowienia. Dieta, siłownia, nieoglądanie telewizji czy niejedzenie słodyczy, które jest Wasze?

Zima to najmniej lubiana pora roku przeze mnie, stąd zazwyczaj wtedy dopada mnie leń i chęć spędzenia całego dnia pod kocem przeglądając internet i oglądając seriale. Pora z tym skończyć. Na pierwszy ogień idzie lista rzeczy, które robię codziennie, a nie powinnam. Jak już ją stworzę i zobaczę, znajdę sposób żeby to wyeliminować!

Lista rzeczy, które robię codziennie, a nie powinnam fashionvoyager

Oto nawyki, które marnują mój czas:

 1. Oglądanie telewizji

Z założenia tego nie robię. Na szczęście nie mam w Szkocji polskiej telewizji, więc odpadają wszystkie seriale typu m jak miłość, pierwsza miłość itp, ale czasem najdzie mnie ochota żeby jednak coś pooglądać. Jakiś program kulinarny, czemu nie? I wtedy się zaczyna… jeden, drugi, jeszcze tylko zobaczę jak gotuje to czy tamto, a czas leci. Wiecie, że statystyczny Polak spędza około 13 lat swojego życia przed telewizorem? To strasznie dużo! Ile miejsc można by w tym czasie odwiedzić! Trzeba będzie jednak wyłączyć to pudło.

 2. Przeglądanie facebook’a

Telewizor wyłączony, więc siadam przed komputerem. Może coś poczytam, napiszę post. Tylko przedtem sprawdzę co na facebook’u… i tu się zaczyna. Facebook to plaga. Przeglądasz zdjęcia znajomych, oglądasz jakie to mają wspaniałe życie i wkurzasz się, że Ty siedzisz w kapciach w domu. Facebook to fałszywa namiastka relacji, jakie są między ludźmi. Badania naukowe udowodniły, że ludzie, którzy często spędzają czas na facebook’u przeglądając profile znajomych są bardziej samotni i niezadowoleni ze swojego życia. No to jak? Kto odinstaluje aplikację z telefonu?

 3. Kontrolowanie, ile masz lajków 

Z założenia dotyczyć to powinno tylko takich ja, którzy prowadzą fanpage, strony, blogi czy sklepy na facebook’u. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że po opublikowaniu nowego postu w mediach społecznościowych przez pierwszą godzinę, średnio raz na 5 minut sprawdzasz ile masz polubień i kto skomentował Twój status. Od tej ilości uzależniona jest Twoja samoocena, więc w momencie kiedy liczba lajków jest niezadowalająca Twój nastrój nie jest najlepszy. Sama nie raz łapię się na tym, że po wrzuceniu nowego posta na facebook’a patrzę i czekam jakie będą Wasze reakcje. Nie ukrywam również, że Wasza aktywna reakcja na to, co piszę jest dla mnie ważna. Także pamiętajcie, klikać i komentować 🙂 Będzie mi lepiej 🙂 A tak serio, ja od dziś postaram się uporządkować to tak, żeby nie tracić mnóstwa czasu na obserwowanie. Przecież mogę sprawdzić to raz, a nie co kilka minut.

 4. Przejmowanie się pierdołami

Niemiły komentarz, krzywe spojrzenie, uwaga, że robię coś nie tak. Takie rzeczy często na długo zostają w mojej głowie i roztrząsam je jeszcze długo po tym, jak się stały, a nie powinnam. Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Ktoś już dawno o tym zapomniał, a ja myślę. Bez sensu. Siedzę i myślę co powinnam była odpowiedzieć, szukam rozwiązania, którego i tak nie wcielę w życie. Nie warto, przecież tyle ciekawszych rzeczy mogę w tym czasie zrobić.

 5. Przejadanie się 

Jak spędziliście święta? Odwiedzanie rodziny, ciągłe smakołyki podsuwane po nos. Ogromne ilości jedzenia, które przecież tak kuszą wyglądem i zapachem. Ale nie tylko w święta tak jest. Znacie bufetowe restauracje, gdzie płacisz raz i jesz ile chcesz? To ogromne pułapki. Ja po powrocie z takiej knajpy prawie zawsze zasypiam. Niestety jadanie zbyt dużych posiłków prowadzi do senności, a oprócz tego również do wyrzutów sumienia. Także pamiętajcie, mało i często!

Lista rzeczy, które robię codziennie, a nie powinnam fashionvoyager

 6. Rozgrzebywanie przeszłości

Przeszłości nie można zmienić, nie można do niej wrócić, nie można też na nią wpłynąć. Niestety. Pora to sobie uświadomić i nie żyć wspomnieniami, ani żalami o to, co było kiedyś. Wiem, w teorii wszystko to łatwo brzmi, a wprowadzenie tego w życie jest trudne. Trzeba próbować, bo tylko wtedy można skupić się na tym, aby stworzyć sobie lepszą przyszłość.

 7. Stałe sprawdzanie telefonu

Wyobrażasz sobie życie bez swojego smartfona? Przeprowadzono ankietę, w której pytano ludzi o to, co ratowaliby z płonącego domu. Odpowiedź telefon padała najczęściej. Statystyki brytyjskie wskazują na 110-razowe sprawdzanie telefonu w ciągu dnia, z czego w godzinach szczytu (między 17 a 20) – nawet co kilka chwil. Rekordziści robią to 900 razy dziennie! A co, gdyby spróbować przeżyć jeden dzień bez telefonu? Odinstalować niepotrzebne aplikacje, które zabijają Twój czas, a pocztę sprawdzać raz czy dwa razy dziennie, a nie jak do tej pory, dziesięć?

Lista rzeczy, które robię codziennie, a nie powinnam fashionvoyager

 8. Zastanawianie się co powiedzą inni

Każde podjęcie decyzji, zrobienie czegoś wiąże się z ocenami innych. Dlatego ludzie decydują, że lepiej czasem nie robić nic, żeby nie narazić się na negatywne opinie. I trwają w takim bezruchu tydzień, rok czy dziesięć. Takie myślenie jest złe. To Twoje życie i Twoje decyzje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto skrytykuje Twoje decyzje, a Ty musisz być gotowy stawić temu czoła. Podjąłeś decyzję – trzymaj się jej.

 9. Przekładanie rzeczy na później

Później zrobię pranie, napiszę post czy napiszę mail. Nie dlatego, że nie mam czasu, ale dlatego, że mi się nie chce, nie potrafię zebrać się w sobie. Najgorsze jest, że takie kombinowanie, jak nie robić czegoś, co powinno być zrobione, jest bardzo pochłaniające czasowo, zabiera mnóstwo energii i nic nie daje. Mogę śmiało powiedzieć, że  próbowanie nierobienia czegoś jest bardziej męczące niż skonfrontowanie się z tym, by mieć to z głowy.

 10. Tłumaczenie się

Zauważyliście jak często musicie tłumaczyć się z tego co robicie? W pracy, życiu prywatnym…  Jak dużo czasu zajmuje wytłumaczenie komuś, że to Wasza decyzja, że to Wasze życie i macie prawo decydować jak będzie ono wyglądać. Przy każdej okazji rodzina, znajomi czy nawet obce osoby próbują nam wmówić, że nie mamy racji i oni wiedzą lepiej. Fakt, czasem takie rady są przydatne, ale w 90 % są one bezużyteczne. Ty wiesz lepiej jak powinno wyglądać Twoje życie i nie ma sensu tłumaczyć się z każdej decyzji.

 

Ja od dziś będę starała się te nawyki ze swojego życia wyeliminować, nie będzie łatwo, ale wierzę, że przynajmniej w części się uda. Kto w to wchodzi?

Nie wiesz jeszcze czy warto zacząć zmieniać to u siebie? Zerknij na artykuł dlaczego najtrudniej jest zacząć!

18 komentarzy

  1. Ania
    11 lutego 2016 @ 16:43

    taaaak, złodzieje czasu czają się za każdym rogiem 🙂 Kliku z nich znam doskonale i mimo, że ustawiłam wewnętrzne alarmy antywłamaniowe, one czasami są sprytniejsze ode mnie 🙂 pozdrawiam,

    Reply

  2. Daria @ bezgrzesznarozpusta.pl
    11 lutego 2016 @ 15:15

    Zamień narzekanie na docenianie, a a jakość życia diametralnie Ci się poprawi. Pięknego dnia! Pozdrawiam, Daria

    Reply

    • FashionVoyager
      11 lutego 2016 @ 17:07

      Tak właśnie próbuję 🙂

      Reply

  3. Kaśka - Poligon Domowy
    11 lutego 2016 @ 15:13

    jejku jejku! też tak mam… okropnie!
    zaczynam nad sobą pracować! od dzis!

    Reply

  4. Create Your Health
    11 lutego 2016 @ 14:08

    Mój główny grzech-prokrastynacja. Musze się tego wreszcie wyzbyć 😉

    Reply

  5. Nieidealnaanna
    12 stycznia 2016 @ 11:53

    Ucieszyłam się bo z tej listy grzeszę tylko FB i telefonem ;D ale pracuję nad tym by to ograniczyć, nie przejmuj się innymi, nie wnikaj w stare dzieje i pamiętaj to na co nie masz wplywu nie jest warte twojej uwagi 🙂

    Reply

  6. Shirley
    10 stycznia 2016 @ 14:13

    9 tak przypomina mi mnie, nie chce mi się czegoś zrobić, więc odkładam na później, a i tak o tym myślę i planuję kiedy to zrobić, ahh… Kolejnym pochłaniaczem czasu jest u mnie właśnie czytanie blogów, potrafię spędzić na tym kilka godzin. Tak w temacie, właśnie odkryłam Twój, zapowiada się dużo czytania, bo jest naprawdę ciekawie:D

    Reply

    • FashionVoyager
      10 stycznia 2016 @ 14:16

      W takim razie tym razem wybaczone i zapraszam jak najcześciej:)

      Reply

  7. Angelika - a dreamer's life
    7 stycznia 2016 @ 11:58

    O matko! Skad ja to wszystko znam? Czesc z tych rzeczy wyladowala na liscie rzeczy do ogarniecia w nowym roku. Nieporownywanie sie do innych, organizacja czasu wolnego, nie marnowanie czasu na FB i na bezmyslne sprawdzanie telefonu.

    Reply

  8. Iza
    6 stycznia 2016 @ 18:57

    marnowanie czasu to najgorsza rzecz! ale myślę że Ty akurat nie masz się czym martwić bo nadal robisz dużo fajnych i pożytecznych rzeczy:] najgorzej jak się spędza całe dnie, a ostatecznie całe życie na telewizji, instagramie, facebooku i grach. Dopóki to taki przerywnik to jeszcze nie ma tragedii, człowiek się musi zrelaksować też czasami. A teraz o czymś innym: jakiej farby do włosów używasz? Piękny kolor! Czasem też mi taki wychodzi ale spłukuje się w tydzień

    Reply

    • FashionVoyager
      6 stycznia 2016 @ 19:05

      Odmóżdżenie też jest potrzebne! Czasem 🙂 Dzięki, rude najlepsze 😛 Ostatnimi czasy farbuje je samemu, tym co akurat znajdę – te na zdjęciu są świeżo po loreal preference 7.4 mango, ale fakt rudy wypłukuje się szybko. Tą mam już na głowie miesiąc i daje radę jeszcze!

      Reply

  9. multi
    6 stycznia 2016 @ 18:45

    Tak a propos pisania pracy inżynierskiej – “Mogę śmiało powiedzieć, że próbowanie nierobienia czegoś jest bardziej męczące niż skonfrontowanie się z tym, by mieć to z głowy.” Zaufam Ci i spróbuję się w końcu do tego zabrać, już za długo odkładam to w nieskończoność. Swoją drogą ta nieszczęsna 10 dotyczy także i mnie, może by tak walka z jednym nawykiem na miesiąc ? W takim razie styczeń walką z numerem 9 !
    Życzę wiele samozaparcia
    i duużo uśmiechu
    Pozdrawiam

    Reply

    • FashionVoyager
      6 stycznia 2016 @ 19:06

      Życzę powodzenia i wierz mi, napisz, obroń i będzie z głowy! Sama to znam, bo moją obronę odkładałam rok 😛

      Reply

  10. The Natural Minimalism
    6 stycznia 2016 @ 18:42

    Dużo tego 🙂 Mi najbardziej zajmuje czas: przekładanie na inną chwilę ważnych spraw, fb. U mnie jeszcze dochodzi zawieszanie się czyli refleksje na temat życia i zachowań ludzi 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      6 stycznia 2016 @ 19:07

      Myślałam nad tym czy nie dorzucić myślenia jako jednego z punktów, ale podciąga się po troszkę pod kilka innych, więc jest w domyśle 🙂

      Reply

  11. Ula
    6 stycznia 2016 @ 17:14

    2, 3 i 9 to o mnie. To straszne.

    Reply

  12. Karla
    6 stycznia 2016 @ 17:01

    Oprócz oglądania TV, bo nie mam a resztę niestety też ronię. Ile na tego Fb się czasu traci!

    Reply

    • FashionVoyager
      6 stycznia 2016 @ 17:04

      Tak, to chyba najgorsze 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.