Skip to content
Menu

Są wakacje, sezon urlopowy w pełni, wszyscy na facebooku chwalą się fotkami z wakacji. A ja nie 🙂 Zostaję w domu i nadrabiam zaległości w książkach, filmach, poznaję okolicę, ale nie wyjeżdżam nigdzie daleko. Poczekam miesiąc, może dwa i wtedy ja wyruszę w podróż. Nie podróżuję w sezonie. Dlaczego?

5 powodów, dla których nie podróżuję w sezonie:

   1. Bilety lotnicze są dużo tańsze poza sezonem

90% ludzi swój urlop wykorzystuje latem, biura podróży o tym wiedzą, linie lotnicze o tym wiedzą. Skoro wszyscy nastawieni są wtedy na największe oblężenie to wiąże się to z wyższymi cenami. Skoro nie Kowalski to Nowak poleci, samolot latem zawsze jest pełny, a co za tym idzie bilety są drogie. Dla porównania zerknijcie na  ceny biletów na tych samych trasach miesiąc później, albo miesiąc wcześniej. Poza sezonem masz szansę kupić bilet dużo taniej, o ile wiesz gdzie go szukać, ale o tym wkrótce 🙂

nie podróżuję w sezonie fashionvoyager

2. Hotele można zarezerwować za grosze

Analogicznie do oblężenia lotów. Skoro mija sezon i hotele mają puste pokoje chętniej zaoferują Ci je taniej – skoro i tak będą stać puste. Przykładem może być mój pobyt na Korfu w maju. Pogoda była już wtedy świetna. Masz hotel był standardowym hotelem na greckiej wyspie, żadne luksusy. Z ciekawości sprawdziliśmy jak wyglądają ceny pokoi na czerwiec i lipiec, nie mogliśmy uwierzyć w to co zobaczyliśmy. Czterokrotnie wyższe od tego, ile my zapłaciliśmy i brak wolnych pokoi do września. Szok! Tak jest bardzo często, porównajcie sami. Po sezonie tanieje wszystko, jedzenie w knajpach, nawet pamiątki!

nie podróżuję w sezonie fashionvoyager

3. Nie muszę stać w kolejkach żeby wejść do muzeum (albo jakiejś innej atrakcji)

Byliście w Paryżu? Pamiętacie kolejkę żeby zobaczyć Luwr? Podróżując w sezonie cały czas i w każdym miejscu jesteśmy narażeni na takie, ogromne kolejki. Często właśnie przez nie rezygnujemy z zobaczenia konkretnego miejsca. Przecież nikt nie lubi spędzać całego dnia czekając. A miłośnicy zdjęć? Ciężko zrobić dobre zdjęcie mając w zasięgu obiektywu 5 innych osób…

nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
Trochę postoimy

    4. Unikam tłumów

Kolejki = tłum. Nie lubię zwiedzania w tłumie, przepychania się i czekania 10 minut żeby zrobić zdjęcie tak jak chcę, a nie z kilkoma turystami w kadrze. Lubię zwiedzać spokojnie, swoim tempem. Nie chcę wstawać o 5 rano żeby pospacerować po pustej ulicy. Wolę odwiedzić to miejsce poza sezonem, kiedy to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znika 3/4 ludzi z ulic. Nie wiem jak Wam, ale mi zdecydowanie bardziej podobają się stare miasta bez tłumu turystów z aparatami.

nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
Skoro ich tutaj, co?
nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
Zdecydowanie lepiej…
nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
Chyba nie o takie zdjęcia chodzi…

5. Mam najpiękniejsze miejsca tylko dla siebie

Przecież o to chodzi żeby podziwiać, delektować się tym, gdzie się jest. Nie wiem jak Wam, ale mi kompletnie się to nie udaje jeżeli wokół mnie jest tłum ludzi, każdy robi zdjęcie, czegoś szuka, pyta o drogę. Jeżeli jadę do Barcelony to pod Sagrada Familia chcę postać sama, podziwiać a nie przepychać się łokciami pomiędzy innymi, podobnie jak przy piramidach w Gizie ;]

nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
Cała plaża moja, bez parawanów 🙂
nie podróżuję w sezonie fashionvoyager
tu też 🙂

 

To jak, kto z Was spróbuje na wakacje wybrać się jesienią? Pamiętajcie, w zależności od tego jaki kontynent odwiedzacie szczyt sezonu turystycznego przypada tam kiedy indziej.

 

Jak przygotować się do podróży w nieznane? Zerknijcie tutaj!

 

 

14 komentarzy

  1. Esencja
    10 września 2015 @ 22:58

    No trudno się z Tobą nie zgodzić 🙂 Zawsze jeździłam poza sezonem, ale odkąd moje dzieci poszły do szkoły, zmuszeni jesteśmy do wakacji w sezonie. Zdarza się, że urywamy im końcówkę roku szkolnego, ale nie zawsze to się udaje. W tym roku musiałam znaleźć wakacje dla naszej 5-osobowej rodziny w połowie sierpnia, a ponieważ szukałam ich w lipcu graniczyło to niemal z cudem. Udało się, ale muszę to podkreślić – ceny proponowane przez polskie biura podróży są absolutnie kosmiczne.

    Reply

    • FashionVoyager
      11 września 2015 @ 10:14

      Zgadzam się, ceny są wywindowane i jeśli ktoś choć trochę orientuje się w temacie to zawsze jest zaskoczony tym, co proponują biura… Ja pisze z perspektywy osoby bezdzietnej więc mi łatwiej, ale wiem ile walki z mamą mam zawsze kiedy chcę na wyjazd (nawet krótki) zabrać brata i on wtedy musi zarwać szkołę 🙂

      Reply

  2. orangenanu
    10 września 2015 @ 22:15

    Masz rację, lepiej jeździć czy latać poza wakacjami szkolnymi. Ja wolę przed, maj-czerwiec. Inni wolą we wrześniu, ale każdy pomysł jest dobry 🙂 szczególnie za granicę!

    Reply

  3. Sylwia
    4 września 2015 @ 09:43

    Dlatego właśnie zamierzam sobie zrobić wakacje dopiero w okolicach stycznia-lutego 😉 A swoją drogą, chętnie bym poczytała, gdzie wtedy jechać, żeby się nieco wygrzać 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      4 września 2015 @ 12:04

      Zapraszam do lektury 🙂 Styczeń luty to już poza Europą, Afryka, Azja, Karaiby 😀

      Reply

  4. Kasia
    3 września 2015 @ 10:12

    Zgadzam się ze wszystkim. Tylko czasami poza sezonem może przeszkadzać gorsza pogoda i tego zawsze się obawiam.

    Reply

    • FashionVoyager
      3 września 2015 @ 22:12

      To zależy gdzie się jedzie, w Afryce kilka stopni mniej nie robi różnicy 🙂

      Reply

  5. MyCarlow
    2 września 2015 @ 13:30

    Wszystkie opisane powody do mnie przemawiają, zdecydowanie wolę poza sezonem, przede wszystkim nienawidzę tłumów turystów, kolejek do miejsc które chce odwiedzić i robienia zdjęć gdy co chwila ktoś wchodzi mi w kard. Pozdrawiam Gosia

    Reply

    • FashionVoyager
      2 września 2015 @ 14:58

      Widzę, że tłumy odstraszają nie tylko mnie 😀

      Reply

  6. Gender Gosposia
    1 września 2015 @ 21:57

    Trzeci, moim zdaniem najwazniejszy to atmosfera. W trakcie podróży można spotkać ciekawych ludzi. Przekrój od ciekawych świata studentów, po nobliwe Państwo. 😉 Ludzi z pasją włóczykija. Nie ma all inclusivów, tych co jadą bo Heniek z rodziną też w tym Paryży był …. 😛 A jeszcze przewodnicy, muzealnicy i reszta lokales poza sezonem są milsi. Nie traktują turysty jak przykrego obowiązku. Sypią ekstrasami – anegdoty, wstęp tam gdzie dla masówki jest zamkniete. 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      2 września 2015 @ 10:21

      Muszę się ze wszystkim zgodzić! Najbardziej podoba mi się to o tubylcach, przewodnikach etc.. faktycznie w sezonie aż czuć od nich, że mają już dość, a poza nim są bardziej otwarci i przyjacielscy 🙂

      Reply

    • FashionVoyager
      2 września 2015 @ 10:23

      Muszę się ze wszystkim zgodzić! Najbardziej podoba mi się to o tubylcach, przewodnikach etc.. faktycznie w sezonie aż czuć od nich, że mają już dość, a poza nim są bardziej otwarci i przyjacielscy 🙂

      Reply

    • FashionVoyager
      2 września 2015 @ 10:23

      Muszę się ze wszystkim zgodzić! Najbardziej podoba mi się to o tubylcach, przewodnikach etc.. faktycznie w sezonie aż czuć od nich, że mają już dość, a poza nim są bardziej otwarci i przyjacielscy 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.