Skip to content
Menu

Islamscy terroryści zamordowali wczoraj w Paryżu prawie 200 ludzi. W barach, restauracjach, na stadionie, w sali koncertowej. Atak terrorystyczny w Paryżu doprowadził do zamknięcia granic Francji i ogromnej paniki w całej Europie. Jak poradzić sobie z tym, co dzieje się w Europie?

Trzy dni temu zarezerwowałam bilety do Izraela (tym sposobem wiecie, gdzie odbędzie się moja następna podróż). Każdy komu powiedziałam, że jadę właśnie tam od razu pukał się w głowę i mówił, że niebezpiecznie, że wojna, nie jedź tam, wrócisz w kawałkach i tym podobne. Tylko gdzie teraz jest bezpiecznie? Wczoraj w centrum Europy zginęło około 200 osób. Zorganizowany atak terrorystyczny. Kolejne zapowiedziano w Londynie i Rzymie siejąc ogromną panikę i strach nie tylko w ludziach, żyjących w tych miastach na co dzień, ale we wszystkich obywatelach Europy. Obserwując to, co dzieje się teraz na świecie i w Europie mogę śmiało powiedzieć, że bezpieczniej się czuję wyjeżdżając do Izraela niż na weekend do Paryża czy Londynu.

To co się stało to bezwzględny, okrutny akt terroru. Morderstwo z premedytacją budzące przerażenie wśród paryżan, ale także wśród londyńczyków i mieszkańców europejskich stolic. Bestialski atak zasługujący jedynie na potępienie. Atak przeprowadzony przez ciemnoskórych islamskich morderców krzyczących ‘Allahu Akbar”. Tych samych, których jeszcze niedawno zapraszała kanclerz Niemiec. Tych, którzy szturmując granice wlewali się szerokim emigranckim strumieniem do Europy. To było wiadome, ze na tych tratwach maja kałasznikowy…

atak terrorystyczny w Paryżu
Źródło: AFP (Onet.pl)

A co gdyby wprowadzić odpowiedzialność zbiorową i wywieszać w Paryżu na latarniach kilka razy więcej?

Tylko co to da… przecież nie jest winna religia, tylko ludzie, co więcej, nie wszyscy ludzie. Przecież na każdy muzułmanin mieszkający w Europie jest zły. Złe jest to, że wraz z potrzebującymi pozwoliliśmy do Europy wtargnąć członkom ISIS. Zostawiliśmy im otwarte drzwi, bo skoro Europa przyjmuje wszystkich, to przywódcy organizacji terrorystycznych przemycili na tych statkach swoich członków.

Co, po wczorajszych atakach, o odpowiedzialności zbiorowej myślą  ludzie?

,,Plany zemsty snułem strzyżony przez mojego ulubionego fryzjera, Kurda, muzułmanina, przedstawiciela narodu bez ziemi, który uciekł z Iraku za Saddama Husseina. To, hmmm, mam powiesić mojego fryzjera?”

Czy możemy wprowadzać odpowiedzialność zbiorową, i jak Niemcy w czasie okupacji w Warszawie mordować setki Polaków  w odwecie za ataki na swoich żołnierzach? Nie? To co robić? Uczcić minutą ciszy i żyć dalej?

Nigdy. Wolności trzeba bronić zaciekle i stanowczo. Walczyć wykorzystując wszystkie dostępne środki przewagi militarnej, wywiadowczej i logistycznej. Zniszczyć ośrodki dowodzenia przeciwnika, źródła finansowania, miejsca szkoleń terrorystów, ale pod żadnym pozorem nie powinniśmy dopuścić do tego, co dzieje się teraz. Walki na własnym terenie.

atak terrorystyczny w paryżu
Źródło: Onet.pl Foto: PHILIPPE WOJAZER / Reuters

Pojawia się tylko pytanie dlaczego współczesna Europa nie potrafi się bronić, walczyć, nie pozwolić na naruszanie jej terytorium przez setki tysięcy ludzi, ale ciągle z otwartymi ramionami przyjmuje wszystko co się dzieje, a jedyne co potrafi robić to promować przekaz ,,jednoczymy się z wami”?

Przecież mamy mnóstwo możliwości, przewagę finansową i militarną. Dlaczego przedstawiciele Europy nie wyślą swoich żołnierzy, aby odnaleźli przywódców ISIS i rozprawili się z nimi na ich terenach? Europa ugrzęzła w pułapce politycznej poprawności, która każe jej jednoczyć się w bólu zamiast bronić wolności Europy. Na przemoc trzeba odpowiedzieć przemocą. Jeszcze nie jest za późno.

Kto jeszcze nie czytał, post o uchodźcach znajdziesz tutaj.

6 komentarzy

  1. Sylwia
    14 listopada 2015 @ 18:35

    Przede wszystkim trzeba sobie dać spokój z Schengen, bo to przez te przyjaźnie otwarte granice włazi wszystko, nie tylko potrzebujący. Zaryzykuję stwierdzeniem, że tych faktycznie potrzebujących to jest może z 1%. Reszta to ci, którzy chcą podbić Europę. Gdy wjeżdżałam do Anglii kilka miesięcy temu, nie było dla mnie problemu, że muszę pokazać paszport czy dowód. Trzeba było czekać, aż wszyscy zostaną sprawdzeni i bagaże prześwietlone? Niektóre osoby musiały się tłumaczyć, co przewożą? No średnio byłam zadowolona, ale jeśli dzięki temu kraj jest bezpieczny? Każde miejsce, które ma pozostać bezpieczne, musi być pod kontrolą. Teraz jestem w Niemczech, i chociaż wiedziałam, że Schengen i wjadę bez problemów, wzięłam ze sobą dokumenty, bo nie widzę problemu w ich ewentualnym okazaniu. Każdy kraj ma prawo sprawdzić, kogo do siebie wpuszcza. Nie rozumiem tej nagonki na tych, którzy mówią NIE dla imigrantów. Gdy tylko usłyszałam, że tylu ich zmierza do Europy, wiedziałam, że z tego wynikną problemy. Pewnie jednak za chwilę politycy zaczną się prześcigać w usprawiedliwianiu, że nie wszyscy imigranci to terroryści… Hm, a skąd taka pewność? Jeden terrorysta potrafi zrobić akcję, w której ginie co najmniej kilkanaście osób. Wielu ich nie trzeba wpuszczać, żeby zdążyli narobić wiele złego. Ja bym nie wpuszczała żadnych imigrantów. Od samego początku należało tak zdecydować – imigranci by się wkurzyli, ale zza granicy to mogą nam co najwyżej paluszkiem pogrozić. Teraz zbyt wielu już wpuściliśmy i jak nagle przestaniemy, to raczej się nie ograniczą do grożenia nam palcem. Ale nasi politycy są zbyt krótkowzroczni.

    Reply

    • FashionVoyager
      14 listopada 2015 @ 19:56

      Zgadzam się ze wszystkim. Pytanie tylko dlaczego wbrew sprzeciwom społeczeństwa władze ciagle chętnie pomagają ,,uchodźcom”…

      Reply

  2. Basia
    14 listopada 2015 @ 16:42

    Ja się zastanawiam co Szczuka miała na myśli mówiąc “Jak się okaże, że większość z nich jest terrorystami, to wtedy będziemy się martwić”. Skoro było podejrzenie w 99% że na dzień dobry wpuszczają terrorystów to czemu wpuszczać kogokolwiek? Każdy z nich może być terrorystą. Wpuścimy, zrobią masakrę, ona się kapnie że są terroryści i co wtedy z całą resztą?
    Studiuję psychologię i nie wierzę, że dorośli ludzie nie przemyśleli wszystkich możliwych konsekwencji wraz z prawdopodobieństwem ich wystąpienia. A konsekwencje swoich czynów znają nawet kilkulatki. Więc musimy przyjąć, że nie myśli większość przywódców w Europie, większość polityków i większość naszego rządu.
    Dalej jestem w szoku, że Korwin mówiący prawdę jest brany za kogoś psychicznego, a słuchanie pierdół (PO, PIS, SLD…) jest na porządku dziennym.

    Reply

    • FashionVoyager
      14 listopada 2015 @ 16:58

      Dla mnie zachowanie polityków to nie brak wiedzy na temat tego co się dzieje, ale strach przed utratą posady. Do Europy przyjmowaliśmy wszystkich, uchodźcy podawali wymyślone imiona i nazwiska, fałszowali kraj pochodzenia. Świetna okazja dla organizacji terrorystycznych żeby wpuścić swoich. Politycy celowo omijają to co się dzieje, nie nazywają rzeczy po imieniu i ukrywają pewne fakty, bo tak dla nich wygodniej. Jeżeli mocno opowiedzą się przeciw czemuś wiąże się to z atakami na nich przez tych, którzy są po drugiej stronie. Stąd, żeby wszystkich zadowolić tak mocno upierają się w poprawności politycznej i pewnych rzeczy nie mówią. A najwyższa pora zacząć.

      Reply

  3. Mara
    14 listopada 2015 @ 12:30

    Dobry tekst. Też się właśnie zastanawiałam, czy w odpowiedzi na zaistniałą sytuację nie napisać paru słów od siebie. Jeszcze nie wiem, bo różni ludzi różnie na to patrzą – wciąż i pomimo ostatnich wydarzeń. A już tak wielu przedstawiło i moją opinię.
    Prawda jest taka – sami na to pozwoliliśmy. A historia po raz kolejny się powtarza, niestety…
    Ale jednego jestem pewna – Polacy tak łatwo karku nie ugną. Mamy bogatą kulturę i historię, od wieków nie poddawaliśmy się napastnikom. I tym razem nie pozwolimy nikomu się stłamsić i pozbawić naszej wewnętrznej siły. Choć gdzieś głęboko mam nadzieję, że do nas to najgorsze nie dojdzie…
    Trzymajmy się razem, to w obecnych czasach najważniejsze. Bo tylko razem możemy odeprzeć ten atak na nasze wolne życie.

    Reply

    • FashionVoyager
      14 listopada 2015 @ 12:32

      Pisz!!! Według mnie trzeba pisać, choć już niektórzy mnie pouczyli, że podróżnikowi nie wypada… Uważam, że dzieje się bardzo źle i coś z tym trzeba zrobić, bo za niedługo po Europie nie zostanie wiele..

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.