Skip to content
Menu

Z czego słynie Wielka Brytania? Jakie zachowania Brytyjczyków rozpoznawalne są na całym świecie? Które z poniższych zachowań przeniosłeś już do swojej codzienności? Za długo mieszkasz w Wielkiej Brytanii? Życie w Wielkiej Brytanii z przymrużeniem oka!

Wiesz, że za długo mieszkasz w Wielkiej Brytanii, kiedy:

  1. Nie wyobrażasz sobie śniadania bez papierowych kiełbasek, fasolki i bekonu
  2. Potrafisz grać w golfa
  3. W niedziele czytasz gazetę, najlepiej w parku lub nad brzegiem morza
  4. Pijesz herbatę z mlekiem
  5. Rybę polewasz octem
  6. Uwielbiasz tosty z dżemem
  7. Ustawiasz się w kolejce do autobusu
  8. Nadużywasz słowa przepraszam (tudzież sorry)
  9. Pijasz piwo w pubie w piątkowe popołudnie
  10. Chipsy o smaku soli i octu Cię nie zaskakują
  11. Tak samo jak okna otwierane na zewnątrz
  12. Umiesz korzystać z dwóch kranów nad umywalką
  13. Zajadasz się chlebem tostowym
  14. Nie szukasz już kontaktów/gniazdek w łazience
  15. Machasz na autobus
  16. Którąś niedziele z rzędu na Twoim stole gości ,,sunday roast”  (czyli kilka plastrów mięsa z pieczonymi warzywami i niezbyt gęstym sosem)
  17. Jadasz lunch – kanapka, chipsy i sok
  18. Wychodzisz w krótkim rękawku kiedy na termometrze jest więcej niż 10 stopni
  19. Planujesz każde spotkanie i wpisujesz je do kalendarza
  20. Listy tytułujesz zwrotem Pan, Pani lub Panna (Mr, Mrs, Miss)
  21. Zbierasz kupy psa do woreczka (często po ciemku pomagając sobie przy tym latarką)
  22. Kończysz sms-a znakami xxxx (oznaczają one całusy)
  23. Niedziela bez zakupów jest dniem straconym
  24. Rozróżniasz ludzi na tych z dobrego i ze złego domu
  25. Każdego kogo spotykasz pytasz ,,jak się masz?”
  26. Lewostronny ruch samochodów masz we krwi
  27. Nie przekraczasz limitów prędkości
  28. Azjaci spotykani na każdym kroku są dla Ciebie codziennością jak chipsy o smaku octu
  29. Nie zastanawiasz się dlaczego urządzenie nie działa, automatycznie włączasz kontakt przyciskiem
  30. Nie fotografujesz się w czerwonych budkach telefonicznych

 

Dorzućcie coś od siebie w komentarzu 🙂

 

Chcesz zaoszczędzić na wymianie walut wyjeżdżając do Polski? Kliknij tutaj!

 

 

94 komentarze

  1. Gosia
    1 lipca 2017 @ 15:29

    A W Polsce jest Tak
    1 Na sniasanie papieros I Kawa
    2 sporty… chyba biegi okolicznosciowe
    3 niedziela albo leczenia kaca albo Na galerii handlowej
    4 picie herbate z nalewkami np z buz
    5 zajadamy sie ogorkami ukiszonymi
    6 Lubimy kebaby itp
    7 autobus masakra aby do niedo wejsc Szkola przetrwania
    8 naduzywacie slowa K#### ch## pit
    9 picie wodki do upadlego Na domowej imprezce
    10 zajadamy sie kapusta ukiszona
    11dachy Na wsi z eternitu to nie szok
    12 Jak Na kalendarzu pora zimowa trzeba urban zimowa kurtke mimo ze jest +10*C
    13 zwroty grzecznosciowe to dla polska wyzsza szkola jazdy
    14 odchody psa Na trawnikach to Norma
    15 wyprzadzanie na drogach Na trzeciego I przekraczanie predkosci to Norma
    16 notorycznie selfie Na FB
    I co wy Na to ?
    Widac zyjac w UK troche kultury sie nauczylismy 😛

    Reply

    • FashionVoyager
      1 lipca 2017 @ 20:26

      Takie prawdziwe 😀 😀

      Reply

  2. Janusz Doniec
    1 kwietnia 2017 @ 16:23

    Ruch lewostronny wprowadzi na zlosc Anglikom Napoleon. Poniewaz wiekszosc ludzi jest prawostronnych (Ja oczywiscie jestem mankutem. Ale biciem i szykanami wymuszono na mnie abym byl praworeczny. Nie wspomne o tralmie jaka przechodzilem dawno temu.) Wszystkie turnieje rycerski i walki na kopie zawsze byly prawostronne, wynika to z tego ze wiekszosc trzymala orez w prawej rece. Zreszta powiedzenie slowa prawy mowi samo za siebie. Wiec ruch prawostronny jest oki. Na poczatku zawsze uderzalem prawa reka w drzwi samochody chcac zmienic bieg. Teraz z tego sie smieje.

    Reply

  3. Łukasz
    1 kwietnia 2017 @ 12:04

    Żaden z powyższych. Jestem Polakiem i cieszę się z tego, ponieważ uważam, że Polska kultura nie jest w niczym gorsza od tej “zachodniej” -cokolwiek to dzisiaj znaczy. Unikanie jakichkolwiek złożonych tematów do rozmowy i brak zainteresowania sprawami poza brytyjskimi (a często i tymi nie) jest dla mnie oznaką wygodnictwa i ignorancji. Tak samo jak pytanie “Jak się czujesz?” kiedy tak naprawdę nikogo to nie interesuje i oczekuje, że zawsze powiesz, że dobrze. Herbatę z mlekiem czyli tak zwaną bawarkę piłem w Polsce będąc dzieckiem, bekon i jajka lubiłem zawsze natomiast ich chleb i mięso są dla mnie porażką. Kompletnie bez smaku. Podobnie jak produkty mleczne które smakują jak woda. Kiedy wracam do Polski rzucam się na jedzenie tak jakbym pierwszy raz w życiu poczuł smak. Jak w słynnej scenie z Pulp Fiction, różnią się głównie pierdoły, reszta jest podobna. Nie rozumiem też zachwytu nad dziękowaniem kierowcom autobusu. Kiedy Polacy bili brawo pilotowi po lądowaniu było to wyszydzane i pokazywane jako zaścianek. Mamy podwójne standardy dla siebie i “zachodu” wynikające z wieloletnich kompleksów. Jesteśmy nadmiernie krytyczni wobec siebie i zbyt zapatrzeni w bogatsze nacje. Zacznijmy doceniać i szanować siebie to kiedyś w końcu ktoś zacznie doceniać i szanować nas. A to, że dzieci polskich rodziców nie chcą mówić po polsku uważam za bardzo smutne. A i zanim zostanę zaatakowany niewybrednymi komentarzami to dodam tylko, że angielski znam i mam nawet certyfikat, studia skończyłem i nie, nie jeżdżę w Anglii pod prąd.

    Reply

  4. Kasia
    31 marca 2017 @ 18:41

    hahahahah you made my day! Mieszkalam w Londynie 4 lata, wiec dorzucilabym:
    -nie jedzisz do centrum, bez potrzeby (za duzo turystow)
    -chodzisz na silownie w czasie przerwy na luch
    -nie robiez zakupow na Oxford Street
    pozdrawiam
    Kasia

    Reply

  5. Grzegorz
    11 stycznia 2017 @ 16:14

    kiedy spada 2 cm śniegu , a Ty nawet nie próbujesz się dostać do pracy , wiedząc że to graniczy z niemożliwością 🙂

    Reply

  6. Jerzy
    28 listopada 2016 @ 09:26

    Kiedy raportujesz i jest to ok. (W Polsce kablowanie) tutaj norma.

    Reply

    • FashionVoyager
      28 listopada 2016 @ 09:45

      O tak… niestety ;]

      Reply

    • Łukasz
      1 kwietnia 2017 @ 12:07

      Czy mam rozumieć, że wymieniłeś to jako zaletę UK?

      Reply

  7. Łukasz lvp
    4 lipca 2016 @ 16:42

    Kanapki z chipsami i vinegarem rozjebaly mój system jak do tej pory ;D

    Reply

  8. Jarecki
    30 czerwca 2016 @ 22:55

    Mieszkam tu 10 lat i nic z tych rzeczy bym sobie nie przypisał. Jestem Polakiem i nim pozostane choćbym miał zyc tu do końca swoich dni. W żyłach płynie polska krew.

    Reply

    • weronika
      16 września 2016 @ 09:32

      to tak jak i ja i tez mieszkam tu 10 lat 🙂

      Reply

    • 654
      1 października 2016 @ 08:26

      angielskiego tez pewnie nie znasz

      Reply

      • crs
        16 października 2016 @ 22:19

        Haha… i jezdza po prawej stronie

        Reply

      • Karo
        21 marca 2017 @ 23:46

        Perfect ty za 100 lat byś tego nie pojoł “mądralo”

        Reply

  9. Nat
    16 czerwca 2016 @ 21:40

    Kanapka z frytkami. Ludzie w gumiakach chodzący po miescie.

    Reply

  10. Nat
    16 czerwca 2016 @ 21:39

    Kanapka z frytkami bądź tez fish & chips. Ludzie w gumiakach chodzący po miescie.

    Reply

  11. Aventia
    25 maja 2016 @ 21:47

    Przyleciałam kilka lat temu, ale bawarkę (herbata z mlekiem) pijam od małego, kierowcom zawsze dziękuje po odbytej podróży (tak mnie rodzice wychowali), tosty uwielbiam z dżemem i bita śmietaną, listy zawsze adresowałam używając zwrotów Pan/Pani -> to wszystko przywiozłam z Polski i miło, że tutaj też tak jest. Wysyłanie sąsiadom kartek na święta uważam za urocze a pozdrawianie przechodniów jest naprawdę sympatyczne.

    Reply

    • Marcel
      15 października 2016 @ 15:53

      Popieram

      Reply

    • edzia
      23 listopada 2016 @ 01:53

      Dokladnie,kulture wynosi sie z domu,pozdrawiam

      Reply

  12. Monika
    19 kwietnia 2016 @ 22:51

    Używanie angielskich miar i jednostek do określenia wagi, odległości czy prędkości. Dorzuciłabym jeszcze używanie “kluczyków” lub kart pre-paid do gazu i prądu 😀 Aha, no i oczywiście załatwianie spraw urzędowych drogą mailową (takich niekoniecznie niecierpiących zwłoki).No i zupełnie inne podejście do rodzących kobiet (przynajmniej w moim przypadku mam inne doświadczenia).

    Reply

  13. Marcin
    18 kwietnia 2016 @ 13:44

    Tak… teraz już zrozumiałem wszystkie moje standardowe zachowania. Za dłuuuugo mieszkam w Wielkiej Brytanii 😛

    Każdą rozmowę z ludźmi na ulicy zaczynam od opisu pogody. Hm… w sumie fakt, że zaczepiam obcych na ulicy i wdaję się w długie dyskusje też jest poniekąd kontrowersyjny 😛

    Reply

  14. Karolina
    17 kwietnia 2016 @ 11:21

    Grzyb w domach! Mieszkałam w Anglii przez 3 lata i każdy dom i mieszkanie, które odwiedziłam miało gdzieś grzyba…

    Reply

    • FashionVoyager
      17 kwietnia 2016 @ 11:23

      Na szczęście u mnie jeszcze żadnego nie znalazłam ;] ale to zasługa tej wilgoci niestety…

      Reply

  15. Matylda
    15 kwietnia 2016 @ 16:45

    Kiedy pod koniec listopada wybiegasz rano z domu do pracy z mokra glowa…

    Gdy twoim obiadowym dylematem staje sie wybor pomiedzy pomidorowa a broccoli and stilton…

    Reply

  16. pilar
    15 kwietnia 2016 @ 11:24

    Okna są na zewnątrz, bo rolety są instalowane we wnękach okiennych. Nie otworzyłbyś okna do środka.

    Reply

    • Emi
      16 maja 2016 @ 09:37

      nie o to chodzi, nie wszędzie są rolety, tu chodzi o wieczną deszczową pogodę, otwierane na zewnątrz okna chronią mieszkanie przed zalaniem deszczem, gdy się je zapomni zamknąć, gdy sa otwarte jak nas nie ma w domu, w innym przypadku musiały być non stop zamknięte bo prawie ciągle coś pada

      Reply

  17. Ja
    12 kwietnia 2016 @ 21:26

    A gdzie krykiet! 😛
    A,no i oczywiście imprezy zaczynają się o 13 po poludniu, tak żeby o 20 toczyć się do domu hehe bo po 21 mało co kursuje 😉

    Reply

  18. szpung
    12 kwietnia 2016 @ 11:14

    Masz wlaczone ogrzewanie caly rok

    Reply

    • FashionVoyager
      13 kwietnia 2016 @ 10:19

      niestety 🙁

      Reply

  19. szpung
    12 kwietnia 2016 @ 11:09

    Puszczasz drzwi gdyz same sie musza zamknac

    Reply

  20. Margo
    1 kwietnia 2016 @ 13:47

    Jazda na długich światłach w nocy. Dla mnie to koszmar, szczególnie jak pada deszcz.

    Reply

    • FashionVoyager
      1 kwietnia 2016 @ 14:11

      O tak, zdecydowanie jak jeździ się na dłuższe trasy to irytujące!

      Reply

  21. Darlik
    24 marca 2016 @ 15:13

    31. Po przyjeździe do Polski nie poznają go, bo jest spokojniejszy i bardziej wyluzowany 🙂

    Reply

  22. Iza
    23 marca 2016 @ 11:57

    Wchodząc do autobusu od razu sięgasz po ,Metro, bo jazda busem bez poczytania gazetki jest jazdą straconą 😉

    Reply

  23. waldek
    18 marca 2016 @ 00:28

    czytam wasze o GBritain a jakbym o tej Irlandii
    widac jednak wiele wspolnego

    1. co do kranow to chyba chodzi o slabe cisnienie w rurach z ‘wodociagow miejskich’ jak juz ktos wspomnial – cisnienie nie bylo nigdy gwarantowane ani tez wystarczajace zeby zapobiec ewentualnemu zwrotnemu plywowi cieplej -> zimnej, co wiecej bardzo duzo (te kuchenne przewaznie) krany ktore maja razem ciepla i zimna razem to nie sa te prawdziwe ‘miksery’ wody – tzn. nie mieszaja wody ‘wewnatrz’ kranu zeby potem letnia leciala z kranu – przewaznie pol wylotu z kranu to goraca a pol to zimna i sie miksuja juz w locie do zlewu

    2. co do okien to chyba sprawa klimatu wilgotnego ze musza byc na zewnatrz ale nie jestem pewien

    3. jakie piwo to w piatkowe popoludnie jest?

    Reply

    • crs
      16 października 2016 @ 22:27

      Co do kranow to nie do konca jest tak jak napisales. W angielskich domach montowane byly zbiorniki na ciepla wode na strychach gdzie do wody dostawaly sie szczury i inne wynalazki

      Reply

  24. Sania
    24 lutego 2016 @ 18:54

    Dziękujesz kierowcy autobusu za każdym razem gdy wysiadasz.

    Reply

    • FashionVoyager
      24 lutego 2016 @ 19:53

      haha! Dokładnie 🙂

      Reply

  25. TomeK
    23 lutego 2016 @ 01:37

    Kiedy zamiast środkowego palca pokazujesz wskazujący i środkowy.

    Reply

    • Marass
      14 marca 2016 @ 15:01

      dokladnie a wiesz dlaczego tak pokazuja ???

      Reply

      • pawello2
        2 kwietnia 2016 @ 22:31

        To już kwestia ich historii, łuczników i Francuzów, którzy tymże schwytanym łucznikom obcinali właśnie te dwa palce.

        Reply

        • A
          22 czerwca 2016 @ 23:49

          A zupełnie nie:)
          Strzelano do Anglików z procy.. Często zamiast procy posiadane tylko gumkę, która naciągano na te dwa palce.. I stad ten symbol oznaczający ” i tak cię dopadnę” itp

          Reply

  26. Kazim
    22 stycznia 2016 @ 09:19

    Dodałbym kilka zwyczajów irlandzkich kierowców: parkowanie na parkingu tuż obok innego zaparkowanego tam samochodu, mimo że parking prawie pusty, tak żeby przy wysiadaniu poobijać oba pojazdy – koniecznie tyłem, ustępowanie pierwszeństwa pojazdom na drodze podporządkowanej, używanie kierunkowskazów tylko w wyjątkowych okolicznościach, jazda “pod prąd” na parkingach, blokowanie drogi żeby sobie pogadać ze znajomym przez okno, parkowanie na rondzie, pozdrawianie ręką pieszych i innych kierowców na drogach lokalnych.
    Jeszcze doświadczenia medyczne: Każda choroba to wirus, paracetamol to lekarstwo na wszystko, to że wczoraj przeszedłeś operację nie znaczy że nie możesz jeść frytek na obiad.

    Reply

    • FashionVoyager
      22 stycznia 2016 @ 11:37

      To ustępowanie sobie przejazdu zazwyczaj powoduje, że wszyscy stoją i machają rękami przepuszczając tego z naprzeciwka 😉 A paracetamol chyba nie wymaga komentarza 😛

      Reply

    • BL
      25 lutego 2016 @ 13:36

      Paracetamol dziala 🙂

      Reply

    • BL
      25 lutego 2016 @ 13:45

      Naduzywasz slowa “prosze” zupelnie tak samo jak “przepraszam”. Witasz nieznajomych na ulicy (na moje dzieci ludzie wytrzeszczaja oczy jakby byly z innej planety gdy jestesmy w Pl, bo do wszystkich mowia “czesc”, ale sama lapie sie na usmiechach w strone mijajacych mnie przechodniow lub ludzi w kolejce, dla Polaka z Polski wygladam zdecydowanie na szurnieta;))

      Reply

      • pawello2
        2 kwietnia 2016 @ 22:33

        To się zgadza. A pani za ladą w supersamie? : Dzień dobry. Czy są pączki?, _ NIE MA !!!:(

        Reply

        • BL
          4 kwietnia 2016 @ 09:05

          To tez fakt. Gdy porownac kulture sprzedajacych i obslugi w sklepach w UK a w PL, w ojczystym kraju nadal jest tak ze czesto robia nam laske,ze nam sprzedaja. Niejednokrotnie spotkalam sie z chamstwem “zza lady”. A sprobuj czlowieku zwrocic zakupiony wczesniej towar, to dopiero atrakcja turystyczna 😉

          Reply

  27. Grażyna
    22 stycznia 2016 @ 08:14

    Za długo już tu mieszkam i za miesiąc wracam

    Reply

    • BL
      25 lutego 2016 @ 17:28

      Ciekawe jak dlugo wytrzymasz w Polsce. Znam wielu,co sie zarzekalo, a wrocilo do UK jeszcze szybciej niz wyjechalo 😉 Powodzenia, obys odnalazla sie w Pl i byla szczesliwa.

      Reply

      • Sabina
        3 marca 2016 @ 07:31

        2 tyg urlopu w Pl to zdecydowanie za dlugo, wytrzymuje tydzien, a drugi odliczam dni do powrotu do UK i tez chyba jestem szurnięta w oczach innych, a na syna 2.5l patrza jak na dzikusa, bo ja do niego po polsku on odpowiada jak mu sie zechce raz po polsku raz po angielsku jak mu wygodniej.Chodzi do przedszkola wiec dużą ma styczność z angielskim, w Polsce w sklepie zaczął cos swoja dziecięca angielszczyzną mowić do mnie a starsza pani do mnie takiduży chłopczyk i jeszcze nie mowi dobrze…. Pozdrawiam

        Reply

  28. Kasia
    21 stycznia 2016 @ 21:04

    Segregacja smieci, pilnowanie terminu wywozu smieci, dawanie sobie kartek przy kazdej okazji (urodziny, narodziny, swieta, smierc, wazniejsze i mniejsze wydarzeie w zyciu)

    Reply

    • FashionVoyager
      22 stycznia 2016 @ 11:38

      Podobały mi się na początku kartki świąteczne wrzucane przez sąsiadów 🙂

      Reply

    • K
      12 sierpnia 2017 @ 21:23

      Segregacja smieci to akurat w UK prawie nie istnieje przynajmniej w moim miescie. Pilnowanie terminu wywozu smieci – co roku w Swieta i Nowy Rok nasz smietnik po prostu ‘kipi’ i coroczne skargi do councilu niestety nic nie daja.

      Reply

  29. Kinga
    14 stycznia 2016 @ 20:08

    Eeeeeeee, po ponad 9 latach nie moge powiedziec ze pasuje do tych punktow 😀 zreszta ja chyba nigdy do niczego nie pasuje dlatego latwiej mi w anglii niz w zywcu 😀

    Pozdrawiam 😀

    Reply

  30. Hanna
    12 stycznia 2016 @ 11:51

    Brak kontaktów w łazienkach Zero szans na suszenie włosów

    Reply

  31. Marcin
    2 stycznia 2016 @ 16:41

    1. Kupujesz prezent świąteczny dla psa twojego sąsiada we wrześniu
    2. Masz temperaturę wewnątrz domu równą temperaturze na zewnątrz pół godziny po wyłączeniu ogrzewania.

    😉

    Reply

  32. SzElka
    2 stycznia 2016 @ 13:05

    Nie dziwi że samochody zatrzymuja sie przed pieszymi. 🙂

    Reply

  33. darek
    31 grudnia 2015 @ 07:21

    Ja po przylocie do Polski przechodzę na czerwonym świetle w najruchliwszych miejscach i patrzą na mnie jak na idiotę

    Reply

    • FashionVoyager
      31 grudnia 2015 @ 10:06

      Niestety, siła przyzwyczajeń:)

      Reply

    • Alisha
      25 lutego 2016 @ 17:03

      Właśnie w ubiegłym roku zapłaciłam mandat w Polsce za przechodzenie w niedozwolonym miejscu

      Reply

  34. Bartek
    9 października 2015 @ 11:34

    Po powrocie do Polski łapałem sie na tym że witałem sie z daleka kciukiem co w Polsce zazwyczaj znaczy “OK” 😀

    Reply

  35. Katarzyna
    5 października 2015 @ 15:59

    Ją bym jeszcze dodała bułkę z frytkami i fasolka polana dużą ilością majonezu i octu

    Reply

    • FashionVoyager
      6 października 2015 @ 10:48

      Dokładnie 🙂 albo chleb tostowy 😛

      Reply

  36. Late
    5 października 2015 @ 12:02

    Weekend zaczynam w czwartek, moje okna myje firma, sznurek w łazience mnie nie dziwi, gdy spadnie śnieg nie musze iść do pracy 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      6 października 2015 @ 10:48

      Zgadzam się 😀

      Reply

  37. Petroniusz
    29 września 2015 @ 08:59

    A, i jeszcze rozmowy. Wyłcznie na tematy bezpłciowe i niekontrowersyjne: football, dojazdy do pracy, pogoda.

    Reply

  38. Petroniusz
    29 września 2015 @ 08:54

    Mówisz przepraszam jak kto wpada na Ciebie w autobusie.

    Reply

    • FashionVoyager
      29 września 2015 @ 10:47

      oj tak 😀

      Reply

  39. Monika
    23 września 2015 @ 00:20

    Kilka punktów się zgadza u mnie. Dopisałabym – nie masz firanek w oknach i nie nosisz kapci po domu oraz czasami zostajesz w piżamie na cały dzień 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      23 września 2015 @ 09:02

      Na całodziennym siedzeniu w piżamie czasem się łapię 🙂

      Reply

      • Grabek
        23 listopada 2015 @ 16:26

        ale jak wychodzisz w niej do sklepu to juz calkiem przepadlas 😛

        Reply

        • Justyba
          31 grudnia 2015 @ 10:41

          Oj ja wyszlam do sklepu obok w kapciach i pizamie albo wywalam wieczorem smiecie w szlafroku 🙂

          Reply

        • Szkot
          1 kwietnia 2016 @ 01:02

          Toż to norma , albo odbieranie dzieci ze szkoły w pizamkach, choć nie powiem ale znajoma szkota całkiem fajnie wygląda

          Reply

  40. Marcin - NRWTrip
    21 września 2015 @ 02:34

    Bardzo trafne uwagi 😉

    Reply

  41. Lucyan
    20 września 2015 @ 21:30

    15 pkt to normalne dla mnie, sniadanie spoko jest, herbata z mlekiem bo jaka inna moze byc, jak sie niezapytac kogos jak sie ma, a lewa reka Lepiej mi sie zmienia biegi gdy kieruje prawa…itd Ale czy to cos znaczy..?

    Reply

    • FashionVoyager
      20 września 2015 @ 22:05

      Znaczy, że nie masz problemu z asymilacją 🙂 Jak wspomniałam to z przymrużeniem oka wszystko.

      Reply

  42. Hai Le
    20 września 2015 @ 16:56

    Buuuu, nic we mnie nie ma z Brytyjczyka. Nic, a nic.

    Reply

  43. Dominika
    20 września 2015 @ 14:53

    Hahaha genialne! Pomieszkałabym trochę w Wlk. Brytanii! Dla mnie to raj 🙂 chipsy o smaku soli i octu sa pyszne. “Papierowe” kiełbaski przeżyłabym!
    Nigdy jednak nie zrozumiałam fenomenu dwóch kranów – o co z tym chodzi? 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      20 września 2015 @ 18:35

      To chyba jeszcze z zamierzchłych czasów, kiedy myto się w misce. Ma to działać w ten sposób, że do umywalki nalewamy wodę jak do miski, zatykamy koreczkiem (bo zawsze jest też obok na łańcuszku) i w tym się myjemy – nie pod bieżącą wodą 🙂 ale jak się mylę to niech mnie ktoś poprawi 🙂

      Reply

      • treborus19
        21 września 2015 @ 07:44

        Niestety z tymi kranami to prawda, Ja rozwiazałem problem inaczej, Jako że nie chciało mi się wymieniac kranu ustawiłem temperaturę ciepłej wody na piecu na 40 stopni co umożliwia zmywanie garów, mycie się i kompiel w normalnej bierzacej wodzie a zimnej używam tylko do czajnika. Pomimo że mieszkam tu już 9 lat niestety nie jestem wstanie przestawic sie na bekon i te ichne smierdzace kiełbaski,podobnie cherbata z mlekiem – nie wchodzi mi poprostu,he kilka z tych punktów chyba do mnie przylgneło. Straszne jak człowiek jest w stanie sie zaadaptowac do społecznoci. Pozdrawiam

        Reply

        • FashionVoyager
          21 września 2015 @ 09:48

          Do wszystkiego można się przyzwyczaić, ja bekon lubię, herbaty z mlekiem nigdy!

          Reply

    • Grabek
      23 października 2015 @ 00:13

      Chodzi o brak zaworu zwrotnego w instalacji wodnej, gdyby w lazience zainstalowane byly krany jak w polsce to ciepla woda moglaby sie wlewac bez przeszkod w rury zimnej wody lub na odwrot zaleznie od cisnienia. By temu zapobiec anglicy stosuja dwa krany wlasnie. Poza tym sa tansze niz “zwykle baterie” 🙂

      Reply

      • Hanna
        12 stycznia 2016 @ 11:54

        W nowoczesnych domach są już baterie z mieszaczami wody W Polsce znane i stosowane od wielu lat

        Reply

    • Damhnait
      18 listopada 2015 @ 09:00

      Podobno wieki temi ktos zakurzyl w wylewke myjac rano twarz. Ale szkotom nie nalezy ufac w 100%.

      Reply

  44. Aneta
    20 września 2015 @ 13:00

    Ostatni punkt najzabawniejszy, a co do tego okropnego sniadania to naprawde trzeba poczuc sie Brytyjczykiem, zeby to jesc… 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      20 września 2015 @ 13:02

      Haha 🙂 ja akurat je bardzo lubię (w swoim domowym wykonaniu)

      Reply

    • edzia
      22 stycznia 2016 @ 10:47

      Uwielniam te sniadania,domowe bo w lokalach sa za tluste I kielbaski sa faktycznie papierowe,ja mam juz swoje ulibione,becon I kielbaski robimy na grillu,pyszotka

      Reply

    • edzia
      23 listopada 2016 @ 02:05

      Uwielbiam angielskie sniadania,ale wszystkie produkty kupujemy w malych miesnych sklepach,nie sa papierowe hahaha polecam sprobowac kielbaski z porem dla mnie bajka,

      Reply

  45. Marta Ciema
    20 września 2015 @ 12:17

    Didałabym słynne “o, mieszkasz tylko o dwie godziny drogi odemnie, bedziemy się czesto widywać”

    Reply

    • FashionVoyager
      20 września 2015 @ 12:22

      Dokładnie 🙂

      Reply

      • aneta
        20 września 2015 @ 15:08

        ja tez lubie jajo bekon fasolka i placek z ziemniakow

        Reply

        • FashionVoyager
          20 września 2015 @ 18:30

          Bekon tak, fasolka tak, ale do placuszka nie umiem się przekonać 😛

          Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.