Skip to content
Menu

Denerwują Cię odgłosy chrupania orzeszków? Mlaskanie, siorbanie, gryzienie? Ja przy zgrzytaniu widelcem o talerz aż dostaję gęsiej skórki, okropne. Będąc dzieciakiem myślałam, że tylko ja tak mam a niedawno znalazłam informacje, że to choroba – mizofonia.

Zacznijmy od początku. Pamiętam rodzinne obiady, podczas których irytowały mnie wszystkie dźwięki wydawane przez ludzi przy jedzeniu… mlaskanie, siorbanie, chrupanie, przełykanie. Denerwowały tak bardzo, że musiałam wstać od stołu żeby ze złości nie wbić komuś widelca w brzuch… Wieczorne oglądanie filmu z rodzicami? Tak, chętnie… do momentu aż tato nie wyciągnął swoich ukochanych orzeszków ziemnych. Odgłos  ich chrupania doprowadzał mnie w kilka sekund do takiego poirytowania, że wychodziłam z pokoju żeby tego nie słyszeć. Takie odgłosy denerwowały mnie tak bardzo, że potrzebowałam kilku minut w samotności żeby się uspokoić i zastanowić o co chodzi.

Żucie gumy w autobusie przez pasażera przede mną jakiś czas temu spowodowało, że musiałam się przesiąść, nie byłam w stanie znieść tego odgłosu mimo zagłuszania przez silnik pojazdu.

Najgorsze jest, że dalej tak mam. Są odgłosy, które dosłownie przyprawiają mnie o dreszcze, gęsią skórkę i wywołują wielką złość. Niepozorne mlasknięcie, chrupnięcie wyprowadza mnie z równowagi. Dlaczego o tym piszę? Bo podczas pisania poprzedniego posta znowu to się stało 🙂 piszę, piszę a tu nagle słyszę jak ktoś obok mlaszcze, przeżuwa… i od razu robię się wściekła!!! Zastanawiam się czy ja jestem jakaś nienormalna czy więcej ludzi ma taką wrażliwość na pewne dźwięki? Tak mnie to zaniepokoiło, że zaczęłam szukać informacji na ten temat… Oto co podaje wikipedia:

Mizofonia (z gr. misos – nienawiść, phone – dźwięk), inaczej SSSS (Selective Sound Sensitivity Syndrome) jest jednym z rodzajów nadwrażliwości na dźwięki. Chory na mizofonię doznaje silnie negatywnej emocjonalnej reakcji w odpowiedzi na określone odgłosy, szczególnie te wydawane przez innych ludzi, jak np.: głośny oddech, chrapanie, mlaskanie, pociąganie nosem, chrząkanie itp. Reakcję tę opisuje się często jako niemożliwą do opanowania mieszaninę złości i lęku, połączoną z psychicznymi i somatycznymi objawami reakcji walki i ucieczki. Osoba z mizofonią może nie tolerować różnej ilości dźwięków, przy czym najtrudniejsze do zniesienia są z reguły odgłosy wydawane przez najbliższych.

Mizofonia daje o sobie znać najczęściej w dzieciństwie. Nadwrażliwość na określone dźwięki nie mija jednak z wiekiem, a reakcja emocjonalna nie ulega osłabieniu. Najczęściej z czasem pojawiają się kolejne bodźce słuchowe, których chory nie jest w stanie znieść .

Obecnie nie istnieje lek na to schorzenie. Wielu chorych stosuje technikę unikania, co może skutkować izolacją i osłabieniem więzi społecznych. W celu poprawy komfortu życia osoby z mizofonią stosuje się m.in. metody używane w terapii szumów usznych i psychoterapię poznawczo-behawioralną.

Tak jest ze mną, nie umiem nauczyć tolerować się tego, że ktoś obok mnie mlaszcze, chrupie… a już w momencie kiedy próbuję się nad czymś skupić te odgłosy doprowadzają mnie do szału. Tak jest też z innymi odgłosami, szuraniem kapcia po podłodze czy tupotem biegających kotów po schodach.

Podobno ten problem dotyczy około 10% ludzi. Nie jestem sama. Wy też tak macie? Irytują Was takie dźwięki? Jeżeli już komuś mówię, że to mi to przeszkadza to w odpowiedzi słyszę; ,,uspokój się” , ,,nie czepiaj się” , ,,daj żyć” a ja po prostu bardzo mocno reaguję na te wszystkie odgłosy.

Jak mówi wikipedia nie ma na to leku. Są jednak sposoby 🙂 Ja lubię pisać w samotności, gdzie nikt mi nie przeszkadza i nie je obok. Bliscy wokół już wiedzą, że pewne dźwięki to nie przy mnie. Staram się unikać jedzenia z ludźmi w zupełnej ciszy (żeby coś zagłuszyło odgłosy wydawane podczas posiłku) i przede wszystkim staram się panować nad sobą. Na szczęście nie jest ze mną aż tak źle jak opisują to w necie 🙂 widać mam delikatniejszą wersję! Znacie to?

odgłosy chrupania orzeszków

 

13 komentarzy

  1. Clifton
    19 lutego 2020 @ 15:27

    Mam to samo. Tylko na chrupanie. Jak ktoś je chipsy, czy cokolwiek chrupie, to jest po mnie. Szybko ratuję się słuchawkami, albo po prostu wychodzę. Kiedyś żona chrupała jabłko, to jej je odruchowo zabrałem i z nim uciekłem. Córka jadła suche płatki kukurydziane z opakowania… W panice rzuciłem się na to opakowanie i zrobiłem z tych płatków mąkę kukurydzianą… “Masz, teraz nie będziesz chrupać”. Jej minę zapamiętam do końca życia :D:D:D
    Na 100% zaczęło się to w dzieciństwie… Mój tato okropnie wszystko chrupał… nawet budyń 😀

    Reply

  2. xpil
    18 czerwca 2017 @ 17:04

    Też to mam, niestety. Bardzo przeszkadza w normalnym życiu.
    https://xpil.eu/mizofonia/

    Reply

  3. Ramox
    4 października 2016 @ 15:31

    Mam dokładnie tak samo. Dopiero kilka miesięcy temu dowiedziałem się że ma to nazwę. Te dźwięki wywołują taką wściekłość w ułamki sekund…

    Reply

  4. BashaMyWay
    17 września 2015 @ 20:08

    Nie jesteś sama! Nie wiedziałam, że to jednostka chorobowa. To pokrzepiające i pozwala mi się poczuć normalnie.. Mnie też odgłosy chrupania doprowadzają do szału! Żeby nie wpaść we wściekłość zawsze uciekam i zaszywam się w moim pokoju, w innym wypadku doszłoby do rękoczynów :):)

    Reply

    • FashionVoyager
      18 września 2015 @ 09:40

      Czyli podobnie jak u mnie… Mi trochę pomaga jedzenie w tym samym czasie, kiedy ktoś… ale nie zawsze i aż tak nie przepadam za orzeszkami 😛

      Reply

  5. Gosia
    17 września 2015 @ 10:33

    Nawet nie sądziłam, że jest taki przypadek chorobowy. Na szczęście mnie to specjalnie nie przeszkadza. Ba, nawet lubię, jak chrupie 😉 Czy to orzeszki, czy płatki śniadaniowe na sucho 😉

    Reply

  6. Fiorka
    17 września 2015 @ 10:05

    O matko, nie miałam pojęcia, że taka choroba istnieje! 🙂 Mnie w dzieciństwie wkurzał tylko dźwięk kredy na tablicy 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      17 września 2015 @ 10:54

      Ten dźwięk chyba sporo osób prześladował 😛

      Reply

  7. Beata Redzimska
    17 września 2015 @ 09:35

    Co prawda nie zaobserwowalam u siebie tego symptomu, tzn denerwuje mnie czasami czy raczej odbiera apetyt jak ktos bardzo glosno je i mlaska, ale mysle, ze jestem tu w normie (bo zdarza mi sie to zaobserwowac rzadko), natomiast zaskoczylas mnie, ze to moze byc syndrom chorobowy, czy syndrom zbytniej wrazliwosci. pozdrawiam serdecznie Beata

    Reply

    • FashionVoyager
      17 września 2015 @ 10:57

      Też długo nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, a jednak. Co do mlaskania to jest ono nieprzyjemne, w nadmiarze 🙂

      Reply

  8. Ola | Mikmok blog
    16 września 2015 @ 10:47

    Mój Ł. ma zaawansowana mizofonię – wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że dla kogoś problemem może być to, że chcę sobie zjeść przy jakiejś osobie np. jabłko 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      16 września 2015 @ 11:00

      Z własnego doświadczenia wiem, że to może irytować ;] najlepiej jeść razem, wtedy problem znika!

      Reply

  9. Minika
    16 września 2015 @ 10:13

    Takie odgłosy sa okropne, doskonale Cię rozumiem!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.