Skip to content
Menu

Hajfa to ogromne portowe miasto u stóp góry Carmel. W XIX w. ten port handlowy stanowił jedno z głównych miejsc emigracji żydowskiej. Z jednej strony miasta rozciąga się ogromna, piękna, naturalna plaża, a z drugiej stoją same fabryki, zakłady przemysłowe i przetwórcze. Jaka jest Hajfa?

Po przejechaniu całego Izraela powrót wreszcie powrót nad Morze Śródziemne. W Hajfie spędziliśmy ostatnie dwie nocy podczas pobytu w Izraelu. Pierwszego dnia miasto było dla nas tylko bazą wypadową do Nazaretu i nad Jezioro Galilejskie, zwiedzanie miasta zostawiliśmy na ostatnią chwilę. Niestety okazało się, że kilka godzin, które przeznaczyliśmy na miasto przed wyjazdem do Cezarei to z pewnoscią za mało… zdecydowanie trzeba będzie to jeszcze kiedyś wrócić.

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

Miejsce, które jako pierwsze pojechaliśmy zobaczyć w Hajfie początkowo wydawało mi się starym budynkiem portu, po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że ten ogromny budynek to klasztor. XIX wieczny klasztor karmelitanek znajduje się obecnie na terenie ogromnego kampusu szpitali, stąd trudno tam o miejsce do zaparkowania i jest mocno strzeżony. Budynek jest piękny, od pierwszego momentu zwrócił moją uwagę. Konstrukcja dwupiętrowego budynku w całości wykonana jest z kamienia, pod nim znajduje się ogromna piwnica. Podczas pierwszej wojny światowej budynek został przejęty przez Turków, którzy urządzili sobie tutaj szpital wojskowy. Po wojnie, zakonnice na kilka lat wróciły do zakonu, jednak w roku 1933 musiały przenieść się w nowe miejsce, na zboczach góry Carmel a w budynku Brytyjczycy chcieli urządzić szpital. Na szczęście nie dopuszczono do tego, twierdząc, że wybudowanie nowego szpitala będzie mniej kosztowne niż odremontowanie starego budynku. Stąd właśnie sąsiedztwo budynków szpitalnych wokół klasztoru.

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

Dalej wyruszyliśmy na szczyt góry Carmel, stromymi uliczkami wyjeżdżaliśmy na sam szczyt miasta mijając po drodze ogrody Bahaditów. Nie mogliśmy się nie zatrzymać. W miejscu, w którym byliśmy wstęp do ogrodów był bezpłatny, jednak spora jego część była zamknięta. Z informacji na stronie wynikało, że ogród w środę (a niestety była środa) jest zamknięty, więc zapewne mogliśmy zobaczyć tylko jego maleńki fragment. Nie było to złe, bo niestety nie mielibyśmy czasu na zwiedzenie całości… Zdecydowaliśmy się więc na krótki spacer po dostępnej części ogrodu i wyruszyliśmy dalej.

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

Panorama Hajfy ze szczytów góry Carmel to jeden z tych widoków, które zapadają w pamięć na długo. Ogromne miasto, port, plaża widziane z góry robią niesamowite wrażenie! Właśnie to chcieliśmy zobaczyć!

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

Cel osiągnięty, rozsiadłam się więc wygodnie w samochodzie. Jedziemy do Cezarei, a stamtąd na lotnisko. Kilka minut później za oknem zobaczyłam piękną plaże. Szeroka na kilkadziesiąt metrów, prawie całkiem bezludna, piękna plaża. Co więcej, ciągnęła się ona jeszcze daleko poza miasto, kilkanaście kilometrów wzdłuż autostrady…

W takim razie zmiana planów, zjeżdżamy na plaże. Tak ogromną plażę, że w sezonie może ona pomieścić chyba wszystkich mieszkańców Izraela! Oczywiście z zegarkiem w ręku i poganiana zbliżającą się godziną odlotu pozachwycałam się chwilkę tym miejscem (tu na pewno wrócę!) i musieliśmy jechać dalej. Wyjazd z plaży okazał się dużo bardziej skomplikowany niż wjazd, ponieważ na autostradę nie mogliśmy już wjechać. Trzeba było wrócić się do miasta. Kilka nadrobionych kilometrów i wracamy na autostradę, z której rozpościera się widok na plażę…

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

hajfa fashionvoyager

Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Izraelu? Tutaj zobaczysz koziorożca!

 

 

5 komentarzy

  1. Kaśka - Poligon Domowy
    11 lutego 2016 @ 20:58

    przepiękne widoki! śliczne zdjęcia… zazdroszczę!

    Reply

  2. Maja | Jusiaczki On Tour
    11 lutego 2016 @ 18:09

    Izrael jakoś nie jest na liście miejsc, które chciałabym zobaczyć w pierwszej kolejności. Owszem może kiedyś, ale jakoś nigdy mnie nie przyciągał:) Czytam kolejny Twój wpis z Izraela i jednak zaczyna kusić!

    Reply

    • FashionVoyager
      11 lutego 2016 @ 18:11

      Polecam, mi wystarczył tydzień na przejazd przez kraj i uświadomienie sobie jak wiele tutaj jest do zobaczenia!

      Reply

  3. Kasia
    11 lutego 2016 @ 16:38

    Rzeczywiście panorama miasta zachwycająca, no i ta plaża! Fajen pożegnanie z Izraelem! :o)

    Reply

  4. Kasia
    11 lutego 2016 @ 14:14

    Piękna szeroka, piaszczysta plaża to na pewno dodatkowy atut tego miejsca. Z pewnością i ten kraj jest gdzieś tam w kolejce miejsc do zobaczenia. 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.