Skip to content
Menu

Kupujecie i czytacie przewodniki czy dajecie się ponieść fantazji? Planujecie miejsca, które odwiedzicie czy ,,wszystko wyjdzie na miejscu”? Co z językiem? Uczycie się podstawowych zwrotów w języku kraju, który macie zamiar odwiedzić czy zdajecie się na język angielski? A może wcale nie jest Wam potrzeby język, przecież wszystko można pokazać?? 🙂 Poniżej kilka moich sposobów na przygotowanie się do podróży w nieznane.

Przede wszystkim poczytajcie trochę o kraju, do którego jedziecie. Poznajcie podstawowe zasady kultury czy komunikacji w nim panujące. Warto zainteresować się też pogodą na miejscu. Sama miałam okazję zobaczyć ludzi marznących w nocy w Maroko, bo przecież nie spodziewali się, że w Afryce może być zimno 🙂 Nie chodzi mi o wgłębianie się w historię kraju, ale kilka faktów mogących ułatwić podróż i zapobiegających dużemu zaskoczeniu na miejscu. Jestem zwolennikiem podróżowania na żywioł i po swojemu, ale należy wiedzieć co w danym kraju jest zakazanego, czego lepiej nie robić i którą taksówkę wybrać.

Spróbujmy wtopić się w życie codzienne miejsca, w którym jesteśmy. Nie ważne czy to Włochy czy Kambodża, obserwujmy ludzi (oczywiście nie zbyt natarczywie 🙂 ) i starajmy się naśladować ich styl życia, a nie narzucać im swój. Spróbujmy czegoś nowego! Nie denerwujmy się na wolniejszą obsługę w knajpach, przykładowo w Gambii na posiłek czeka się około 40 minut, nie poganiajmy kelnera nerwowym spojrzeniem tylko wyjdźmy do knajpy wcześniej. Szanujmy kulturę ludzi na miejscu.

 nieznane fashionvoyager
Gambia, 2014, wioska rybacka

Ich kultura wiąże się też z językiem. Nie możemy liczyć na to, że na całym świecie wszyscy mówią po angielsku. Postarajmy się przed wyjazdem nauczyć kilku podstawowych zwrotów w języku kraju, który odwiedzamy. Jeżeli nawet nie znaleźliśmy na to czasu przed wyjazdem zawsze można poprosić obsługę hotelu, w którym jesteśmy o przetłumaczenie dla nas kilku słów. Zobaczycie jak inaczej będą na Was patrzeć tubylcy kiedy użyjecie jakiegoś lokalnego słowa!

 nieznane fashionvoyager
🙂 zdecydowanie przyda się przed wyjazdem

Pakowanie… o pakowaniu kosmetyczki pisałam już tutaj, natomiast podstawowa zasada pakowania się na wyjazd to przede wszystkim im mniej tym lepiej! Ja, nauczona swoim doświadczeniem, na wyjazd zabieram portfel z gotówką i kartami kredytowymi, telefon (a najlepiej dwa żeby mieć jeszcze taki na lokalną kartę sim), paszport, zawsze jakąś mini torebkę podróżną, do której mieszczą się wcześniej wymienione rzeczy, kilka ubrań – jeżeli są to tropiki to cieniutkich, koszulę z długim rękawem, przewiewne długie spodnie i coś do zakrycia ramion, szal, dżinsowa kurtka. Cokolwiek. Bardzo ważne jest żeby mieć wygodne buty. Sprawdzone, wygodne buty. Jeżeli okazuje się, że czegoś nie mam, dokupuję to na miejscu. To świetny sposób na pamiątki z wyjazdów. Wspominałam o tym przy okazji tego wpisu. Kiedyś zabierałam ze sobą dużo ubrań, na miejscu kupowałam następne i nie umiałam zmieścić się z tym w walizce 🙂 Teraz już wiem, że najlepiej zabrać jak najmniej! Będzie pretekst do zakupów! Ah, kobieca logika 🙂

Wybierz miejsca, które chcesz zobaczyć (ale nie za dużo ) wcześniej i wokoło nich układaj sobie podróżowanie na miejscu. Nie da się zaplanować całej podróży będąc już na miejscu, wierzcie mi! A nawet jeśli ktoś twierdzi, że tak to marnuje czas już tam, na miejscu. Nie jestem zwolennikiem sztywnego grafiku wycieczki i trzymania się go co do minuty, wspominałam o tym tutaj 🙂 ale lubię przygotować sobie listę ,,must see” i w drodze do jednego z tych miejsc odkrywać kolejne i kolejne….

Mama (pozdrawiam) zawsze mnie pytała, czy ja się nie boję tak w obce miejsca, tak daleko, sama? Nie, nie boję 🙂 Nie wiem dlaczego. Po prostu nie widzę nic strasznego w zarezerwowaniu biletu i wyruszeniu w miejsce, w którym nigdy wcześniej nie byłam. Według mnie albo się to lubi, albo nie. To nie kwestia strachu. Oczywiście, trzeba przestrzegać podstawowe zasady bezpieczeństwa. Nie spacerujmy w nieznanej dzielnicy afrykańskiego kraju, samemu, po zmroku, a za dnia też ostrożnie z drogim aparatem fotograficznym na szyi albo iPhonem 6+ w ręce, bo akurat chcemy wysłać zdjęcie słonia koleżance. Znam takie przypadki. To się może źle skończyć.

 nieznane fashionvoyager
Jeszcze krok do tyłu i będzie idealnie 🙂

Dobieraj ludzi, z którymi podróżujesz rozsądnie. Zwróć uwagę na to z kim jedziesz, w czasie podróży będziecie ze sobą spędzać 24 godz/dobę, będzie trzeba wspólnie podejmować decyzje. To duży sprawdzian dla znajomości 🙂

Nie da się przygotować na wszystko, i to w podróżowaniu jest takie pociągające. Zawsze coś nas zaskoczy, coś ulegnie zmianie, samolot się opóźni, hotel okaże się bez dojazdu… Wybierając się w daleką podróż nie można się bać, trzeba korzystać, rozważnie oczywiście 🙂

 

Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na przygotowanie do podróży? Zapraszam do dzielenia się w komentarzach!!

🙂

Klikając tutaj poczytacie jakie wymówki najczęściej słyszę od ludzi, kiedy proponuję im wyjazd.

2 komentarze

  1. Basia
    16 grudnia 2015 @ 11:13

    Najbardziej spodobały mi się dwa aspekty, które staram się też sama pielęgnować w sobie jak gdzieś wyjeżdżam. 1/niekoniecznie cały świat mówi po angielsku i 2/postaraj się żyć jak ludzie w innym kraju, a nie narzucać innym swój styl życia:-) Pozdrawiam!

    Reply

    • FashionVoyager
      16 grudnia 2015 @ 11:26

      Dla mnie też obserwacja stylu życia ludzi na miejscu i dostosowanie się do niego to klucz do udanych podróży! Pozdrawiam 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.