Skip to content
Menu

Maroko to świetne miejsce na wakacje – góry, plaże, ciepło, egzotycznie… Nie dziwię się, że coraz więcej osób decyduje się tam jechać.  Dostałam dzisiaj wiadomość zawierającą pytania dotyczące wyjazdu do Maroko więc postaram się tutaj na nie odpowiedzieć 🙂 Jeżeli chcielibyście wiedzieć coś jeszcze, piszcie w komentarzach!

Na początek przypomnę, że pisałam już o tym jak przygotować wyjazd do Maroko, wpis ten znajdziecie klikając tutaj. Sporządziłam też, listę rzeczy, które należy zrobić będąc w Maroko – tu 🙂 Jeśli pogrzebiecie trochę to wpisów o Maroko znajdziecie sporo 🙂

Zaczynamy!

1. Ile kosztuje olejek arganowy i gdzie opłaca się go kupić?

Olejek arganowy najlepiej kupić w jednym z wielu stoisk w medinie w Marrakechu albo Essaouiri (w Essaourii były tańsze), ja za moją 60 ml buteleczkę czystego olejku arganowego, po chwili targowania się, zapłaciłam około 12 zł (według średniego kursu 10Dh=4 zł). Natomiast za olejek z dodatkiem jaśminu, 50ml,  który świetnie nawilża i długo pachnie zapłaciłam około 40 zł. Można też, ale to opcja dla jeżdżących i mających duży bagaż kupić go od przydrożnych sprzedawców. Wtedy z ich wielkiego słoja przeleją nam do naszego naczynia, za parę groszy. Ja kupiłam tak prawie całą butelkę po małej wodzie mineralnej olejku za około 20 zł. Problem tylko w tym, że latam zawsze tylko z bagażem podręcznym i musiałam go zużyć na miejscu 🙂 Przy jakichkolwiek zakupach w Maroko musimy pamiętać, że trzeba się targować, możemy uzyskać cenę nawet o 30,40% niższą od pierwotnej.

maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Moje olejki

 

2. Co jeszcze warto przywieźć, oprócz przypraw?

Ja z Maroko przywiozłam, to co zobaczycie klikając tutaj. Warto przywieźć przyprawy, zdecydowanie. Ale w takiej formie żeby ładnie wyglądały w kuchni, ponieważ z doświadczenia wiem, że do gotowania mało kto je potem zużywa. Jest też mnóstwo herbat, warto przywieźć sobie różaną, jaśminową, albo inną, która urzeknie zapachem 🙂 Ubrania, są dużo tańsze niż u nas. Tylko sprawdzajcie wewnątrz czy na metce nie jest napisane ,,made in china”, jeżeli już coś kupujecie to niech to będzie lokalne. Ja przywiozłam sobie jeszcze ze sklepiku w górach Atlas kilka kamiennych pamiątek i mojego, przynoszącego szczęście żółwika!! Nie polecam kupować naczyń do tażina i tego typu pamiątek – później tylko zbierają kurz. Generalnie zasada jest taka, że najlepsze jest to co lokalne i praktyczne, zgadzacie się?

maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Sklepik z pamiątkami

 

3. Gdzie najlepiej zjeść (oraz co) w Marrakeszu ?

Będąc w Marrakechu trzeba spróbować tagina, mi też bardzo zasmakowała marokańska zupa ( nie wiem jak się nazywa, ale jadłam jako zupę w kilku miejscach i była taka sama), naleśniki ( w miejscach bardziej turystycznych z nutellą, w mniej turystycznych z serem), grillowane kiełbaski z barana. Nie można nie zjeść kus kusa. Samego, z warzywami, albo właśnie do grillowanych mięs z kurczaka i barana. Polecam też spróbować sałatki z pomidorów, ponieważ marokańskie przyprawy nadają jej zupełnie inny smak. Trzeba spróbować też grillowanych ryb i owoców morza. Do picia polecam świeżo wyciskane soki z cytrusów i miętową herbatę. Moja zasada jest taka, że jem tam gdzie widzę najmniej turystów. Rozumiem jednak, że nie każdy tak lubi. Po zmroku trzeba coś zjeść spacerując po placu Djemaa El Fna (główny plac w Marrakechu), poza tym w każdej uliczce mediny znajdują się budy z jedzeniem – warto właśnie tam popróbować różnych rzeczy.

maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Tagine
maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Jedzenie Maroko

 

4. W jakie miejsca pojechać będąc na miejscu?

-Essaouria- plaża, port, medina – po drodze uważnie przyglądajcie się drzewom, bo będą oblegane przez kozy 🙂

– wodospady – opis tutaj

– Marrakech

– Agadir – jeżeli dysponujecie większą ilością czasu

– góry Atlas – warto poświęcić trochę czasu i wybrać się do miejscowości Asni – zobaczymy najwyższy szczyt gór 🙂

– Casablanca ( nie byłam, ale przez filmowy wzgląd podobno warto)

maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Pasące się kozy 🙂

5.  Jaka jest pogoda w sierpniu, szczególnie jeśli chodzi o wieczory?

Nigdy nie byłam w pełni lata w Maroko, natomiast początek czerwca to już temperatury sięgające 28-30 stopni, czyli bardzo gorąco. Z tego co wiem w sierpniu jest tak i jeszcze cieplej. Natomiast na wieczory zdecydowanie przyda się coś na ręce. Szczególnie jeśli planujemy wybrać się w góry. O stroju na wyjazd można też poczytać tutaj.

6. Czy warto wziąć sprzęt do nurkowania?

W miejscach, w których ja byłam nie przydałby się on. Nie widziałam tego typu miejsc, ale też specjalnie nie szukałam. Zależy to pewnie od miejsca, w którym będziemy. Jeśli stacjonujemy w Marrakeszu uważam, że nie ma sensu takich rzeczy ze sobą zabierać.

7. Jakie kosmetyki, oprócz oleju aragnowego warto kupić?

Według mnie właśnie olejki naturalne i perfumy. Można też zapachowe mydła ( moje ulubione różane).

 

8. Czy handlarze są tak natrętni jak w Egipcie i jak sobie z nimi poradzić?

Tak, są dość natrętni, ale tylko w turystycznych miejscach. Wynika to ze sposobu w jaki prowadzona jest tam sprzedaż. Każdy będzie Ci proponował swój produkt, zachwalał, podkładał pod nos. Po prostu trzeba się nauczyć ignorować tych, od których nic nie chcemy a reagować tylko na tych, którzy mają to, czego szukamy. Nie są oni jednak szkodliwi.

maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Maroko

9. Czego należy unikać?

Uważać trzeba na rachunki w knajpach, kelnerzy często robią małe błędy w liczeniu 🙂 zazwyczaj na swoją korzyść… Należy też pilnować swoich rzeczy, spacerujemy w tłumie. Nie należy się sugerować poradami lokalnych o kierunku, w jakim idziemy. Często będą pokazywać, że idziemy w złym kierunku żeby zwabić do swojego sklepiku. Jeżeli jeździcie taksówką cenę ustalcie przed przejażdżką. Będzie niższa. Tak jest ze wszystkimi usługami na miejscu. Nie należy pić wody z kranu.

maroko fashionvoyager
Port w Essaouiri
maroko pytania i odpowiedzi fashionvoyager olejek arganowy
Sklep mięsny – Maroko

4 komentarze

  1. Hanane
    5 stycznia 2016 @ 21:17

    Ciekawy artykuł, ale muszę wtrącić swoje refleksje 🙂

    Piszesz, żeby nie kupować naczyń do tażina, bo tylko zbierają kurz, a “generalnie zasada jest taka, że najlepsze jest to co lokalne i praktyczne”. Jednocześnie piszesz, że sama przywiozłaś sobie kilka kamiennych pamiątek. Jak rozumiem, kamienne pamiątki nie zbierają kurzu i są bardzo praktyczne? 😉 Naczynie do tażina nie zbiera dużo kurzu, łatwo je wytrzeć, można w nim swobodnie gotować i nie znam niczego, co byłoby bardziej lokalne i marokańskie niż właśnie takie naczynie. Oprócz możliwości praktycznych zastosowań, naczynie wygląda pięknie i jest ozdobą mojej kuchni.
    Poza tym warto kupić marokańską nutellę – amlou.

    Co do pogody (w Agadirze) – słyszałam wiele opinii, że w sierpniu zdarza się, że przez 2 tygodnie nie świeci słońce. Z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że początek czerwca nie jest upalny, a wieczory są chłodne, dużo cieplej jest na początku października.

    Jeżeli chodzi o handlarzy, nigdy nie spotkałam żadnego natrętnego. Oczywiście, prezentacja towarów i sam handel przebiega dużo bardziej żywiołowo niż w Polsce, ale w zdecydowanej większości przypadków wystarczy jedna odmowa i handlarz odpuszcza.

    Maroko to cudowny kraj i zdecydowanie wart odwiedzenia!

    Pozdrawiam, H.

    Reply

  2. BashaMyWay
    18 sierpnia 2015 @ 12:23

    Maroko jest zdecydowanie na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Dzięki za wskazówki! Pozdrawiam!

    Reply

  3. Friki Afriki
    16 czerwca 2015 @ 03:35

    Dobre podsumowanie 🙂
    Od siebie dodam, że zupa to harira i nam też bardzo smakowała.
    Co do miejsc to dorzuciłabym: Chefchaouen – najbardziej bajkowe miasto i całe niebieskie, Asilah na wybrzeżu (trochę ekspackie, trochę artystyczne, czyste i po prostu ładne) oraz Fez. Casablanca nam się w ogóle nie podobała, za to góry Atlas były mega!
    Pozdrawiam,
    Ania

    Reply

    • FashionVoyager
      16 czerwca 2015 @ 09:41

      Dzięki za uzupełnienie 🙂 Widzę, że będę musiała pojechac jeszcze raz żeby zobaczy miejsca, o których piszesz 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.