Skip to content
Menu

Klify Moher to jedna z najpopularniejszych atrakcji Irlandii. Mimo, że nie należą do najwyższych na wyspie, to właśnie one są najczęściej odwiedzane przez turystów. W najwyższym miejscu mają 214 metrów wysokości i rozciągają się przez osiem kilometrów.

Klify Moher znajdują się na zachodnim brzegu Irlandii, około dwóch godzin jazdy od Galway. Droga na miejsce jest kręta i stroma, prowadzi wybrzeżem, wzdłuż zatoki.

fashionvoyager

fashionvoyager

Klify odwiedziłam podczas mojego pierwszego pobytu w Irlandii w 2006 roku kiedy nie było tam wtedy jeszcze, powstałego rok później, centrum turystycznego. Schowane jest  ono we wnętrzu naturalnego wzniesienia, można tam zobaczyć projekcję klifów z lotu ptaka, poczytać o ich historii, napić się ciepłej herbaty czy kupić pamiątki. Od tego momentu na klifach pojawili się również pracownicy, którzy pilnują, aby nie przechodzić poza barierki i nie schodzić z wyznaczonych tras.

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Wcześniej można było na własną rękę spacerować po wąskich ścieżkach, nieraz prowadzących mnie kilkanaście centymetrów od stromego zbocza. Nie mam lęku wysokości, ale w kilku miejscach musiałam obejść wyznaczoną ścieżkę i iść bezpieczniejszą trasą w odległości co najmniej pół metra od krawędzi.

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Wśród Irlandczyków krąży legenda o latających krowach, które nieraz widywane były przez ludzi wypasających owce na pobliskich pastwiskach. Miały one przynosić urodzajny rok temu, kto je zobaczył. Otóż te latające krowy to nie wymysł bujnej wyobraźni Irlandczyków po kolejnym Guinnessie, ale krowy zwiewane z klifów Moher. W tym miejsce wieje zawsze, czasem mocno, czasem bardzo mocno, ale zawsze. Te latające krowy to ofiary silnego wiatru. Zwabione smakowicie wyglądającą trawą na klifach podchodziły tak blisko krawędzi, że wiatr zrzucał je do oceanu i niesione przez podmuchy wiatru spadały wprost do wody. Według lokalnych ludzi, upadek z klifu do wody trwa siedem sekund. Wierzę im na słowo.

W najwyższym punkcie klifów stoi wieża O’Briena zbudowana w 1835 roku przez Corneliusa O’Brien, króla Irlandii i już wtedy przeznaczona była dla turystów, którzy w tych czasach przyjeżdżali zobaczyć klify.

fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Klify Moher fashionvoyager

Niestety co roku ginie też tutaj kilkoro ludzi, którzy odważnie (lub lekkomyślnie) podchodząc do krawędzi klifu zostali zdmuchnięci przez wiatr.

Wstęp kosztuje obecnie około 8 euro, a klify można oglądać od 9 rano do zmroku.

Zapraszam na wycieczkę po Szkocji – klik!

 

3 komentarze

  1. chaos.w.podrozy
    28 marca 2017 @ 13:23

    My mieliśmy szczęście, wprawdzie wiało, ale niezbyt mocno i świeciło tak piękne słońce, że chodziliśmy w krótkim rękawku we wrześniu. Klify robią wrażenie i nieco przerażają, tym bardziej, że wiatr potrafił znienacka dmuchnąć mocniej……

    Reply

  2. Mateusz
    20 stycznia 2017 @ 13:06

    Z tego co rozmawiałem z Irlandczykami to większość osób, które ginie spadając z klifów to samobójcy. Stąd można często spotkać tam tabliczki informacyjne Samarytanów z napisem “need to talk?” wraz z numerem telefonu 🙂

    Ale klify same w sobie piękne, byłem tam dwa razy. Mocno polecam!

    Reply

  3. Julia
    26 listopada 2015 @ 15:39

    Bylam tam kilka lat temu i bardzo mi sie podobało!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.