Skip to content
Menu

Owoce morza mogłabym jeść codziennie. Ryby, krewetki, muszle, kraby, homary – mniam! Też je lubicie? Koniecznie musicie odwiedzić Filipino Market w Kota Kinabalu na Borneo po zmroku. To raj dla smakoszy owoców morza!

Filipino market to jedno z moich top miejsc na Borneo ( o moim TOP 3 na Borneo pisałam już tutaj). W ciągu dnia jest to ogromny targ, na którym kupić możemy dosłownie wszystko. Najróżniejsze świeże warzywa, owoce, suszone krewetki, mięso, ryby, rękodzieło. Czegokolwiek byście nie potrzebowali – możecie szukać tam. Nie ma w tym nic szczególnego, targ jak targ. Mimo całego swojego uroku, wiele takich można znaleźć na całym świecie. Ale po zmroku …

owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager

owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager

Oszałamiające jest to, co dzieje się tam po zmroku. Każde stoisko zamienia się w restauracyjkę, która na swój sposób podaje owoce morza. Nadal pełno wokoło surowych ryb, krewetek, krabów. Sami wybieramy to, co chcemy zjeść i sposób w jaki ma to być przygotowane. Lokalni kucharze na wielkich grillach przygotowują wybrane przez nas jedzenie. Nie mają ustalonych przepisów, przygotowują wszystko tak, jak są nauczeni, albo tak jak chce klient. Jadłam tam kilka razy i nic nigdy nie smakowało tak samo.

owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager

Higiena tego miejsca zostawia wiele do życzenia, pod nogami biegają szczury, jak się przyglądniemy to zauważymy ogromne ilości karaluchów. Wszędzie pełno też maleńkich, głodnych kociaków. Stoły są brudne, wszystko odymione. Na stołach dzbanki z wodą, jednak uwaga!!! to woda do mycia rąk, nie do picia 🙂 Większość rzeczy je się tam rękami, więc trzeba je czymś umyć, przed i po jedzeniu. Jednak kiedy spróbuje się jedzenia to wszystko wokoło przestaje mieć znaczenie. Jest cudowne!!! owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyagerowoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager

owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager

Jak to wygląda? Wchodzisz pomiędzy pierwsze stoiska i już z każdej strony jesteś nakłaniany żeby zjeść właśnie w tym miejscu. Wokoło roznoszą się zapachy grillowanych ryb, przyrządzanych sosów. Na blatach leżą ogromne ilości różnych ryb, krewetek, homarów i wszystkiego co żyje w morzu. Jest w czym wybierać, takiej różnorodności ryb nie widziałam nigdzie wcześniej. Sami możemy wybrać, którą rybę i jakiego kraba dziś zjemy, do tego możesz powiedzieć jak  ją przygotować. Istny raj!!! Planując wyjazd na Borneo obowiązkowo musicie odwiedzić to miejsce.

owoce morza filipino market kota kinabalu fashionvoyager   Ja zakochałam się w krabie w sosie kokosowym… i w krewetkach w słodkim chilli, a grillowane ryby, mniam!!! Robię się głodna na samą myśl o tym wszystkim!

 

 

3 komentarze

  1. Bambosza
    14 września 2015 @ 09:47

    Ja nie przepadam za owocami morza, ale krajowego dorsza, czy sielawkę, owszem :)Ino ryby toleruję 🙂

    Reply

  2. Monika
    14 września 2015 @ 09:36

    Uwielbiam ryby, homara raz próbowałam i nie wiem czy mięso było niedogotowane czy tak naprawdę smakuje

    Reply

    • FashionVoyager
      14 września 2015 @ 09:40

      To znaczy, że smakowało źle? Najlepiej smakuje w miejscu, w którym jest świeży… Gdzie jadłaś?

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.