Skip to content
Menu

Morze Martwe to najsłynniejsze spa na świecie. Nie ma osoby, która nie słyszałaby o leczniczych właściwościach soli czy błota z tego zbiornika. Nawet powietrze w tym miejscu bogatsze jest w tlen. Kilkanaście minut w słonej wodzie i jesteś jak nowonarodzony!

Nad Morze Martwe dojechaliśmy w nocy, było ciemno i późno, niewiele udało nam się zobaczyć. W miejscowości Ein Bokek spędziliśmy dwie noce. Chcieliśmy wypocząć i przede wszystkim popływać w Morzu Martwym! Wybraliśmy hotel zaraz przy plaży z pięknym widokiem z okna (klik). Następnego dnia rano wyruszyliśmy na plażę sprawdzić czy woda faktycznie jest taka słona, że nie trzeba umieć pływać 🙂

morze martwe fashionvoyager

morze martwe fashionvoyager

Dotarliśmy na plażę, oprócz nas było jeszcze klika rosyjskich turystów (w tamtych okolicach język rosyjski był jednym z najczęściej słyszanych) i mnóstwo kotów. Plaże nie są najpiękniejsze, daleko im do Karaibskich czy nawet hiszpańskich plaż, ale jest w tym miejscu taki urok, że wygląd plaży w niczym nie przeszkadza. Wynajęliśmy po krzesełku, rozpakowaliśmy się i do wody! Na zewnątrz było 20 stopni, woda miała troszkę mniej, nie ukrywam, że wejście do wody było dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie jestem zwolennikiem zimnych kąpieli, ale do Morza Martwego wejść musiałam! Udało się, popływałam (chyba raczej poleżałam w wodzie) kilkanaście minut i wróciłam na brzeg wygrzać się na słońcu. Wrażenie kiedy kładziesz się na wodzie i nie toniesz jest niesamowite! Idealne miejsce dla osób, które nie umieją pływać. Widzieliście słynne zdjęcie faceta, który unosząc się na wodzie czyta gazetę? Takie rzeczy tylko w Morzu Martwym, naprawdę jest to możliwe!

morze martwe fashionvoyager

dead see fashionvoyager

dead see fashionvoyager

dead see fashionvoyager

Pływanie w Morzu Martwym jest bardzo trudne, a utonięcie nimożliwe. Można za to poleżeć na wodzie. Tak też zrobiłam, to idealne miejsce na relaks! Odpoczynek i regeneracja dla skóry w jednym, czego można chcieć więcej?

Morze Martwe zawiera 25% soli. Czuć to w wodzie, która jest gęsta, na ciele – po wyjście z wody na skórze mamy skorupkę solną, a jeżeli ktoś posiada jakieś zranienia będą one mocno szczypać, a także w trakcie kąpieli, kiedy nasze ciało utrzymuje się na powierzchni, a przewrócenie się na drugą stronę jest nie lada wyczynem.

dead see fashionvoyager

Cała miejscowość Ein Bokek to enklawa dla turystów. Znajdują się tutaj tylko i wyłącznie hotele, sklepy z pamiątkami i kilka barków. Wszędzie możemy kupić kosmetyki, maski czy sole z Morza Martwego, ale trudno o coś lokalnego do jedzenia. Założenie jest takie, aby korzystać z tego, co jest dostępne w hotelu. Nie lubię takich rozwiązań, lubię jeść w różnych miejscach i mieć możliwość zobaczenia czegoś wokoło, ale rozumiem zamysł z jakim to jest wykonane. Cała miejscowość jest jednym wielkim ośrodkiem spa. W końcu Morze Martwe to jedyne miejsce na świecie, gdzie organizm potrafi regenerować się szybciej niż normalnie. Więc, dla zdrowia i urody, trzeba się poświęcić i spędzić trochę czasu nad Morzem i w hotelu. Pamiętajcie, że jednorazowa kąpiel nie powinna być dłuższa niż kilkanaście minut!

Morze Martwe to tak naprawdę jezioro położone na pograniczu Izraela i Jordanii. Składa się z dwóch zbiorników, połączonych ze sobą sztucznie wybudowanym kanałem. Możliwość pływania jest tylko w tym mniejszym. Do większego nie ma możliwości dojazdu, drogi są odgrodzone, a dojścia bronią wysokie skarpy. Lustro Morza Martwego oraz miejscowość Ein Bokek położona jest w najniższym punkcie na ziemi, na wysokości 418 metrów pod poziomem morza.

dead see fashionvoyager

dead see fashionvoyager

dead see fashionvoyager

W Morzu Martwym nie istnieje żadne życie, nic w tym dziwnego, bo ciężko wyobrazić sobie coś, co mogło by żyć w  roztworze, który w 1/4 składa się z soli. Morze to często też nazywane jest Morzem Cuchnącym, ponieważ wydziela specyficzny zapach kojarzący mi się z zapachem siarki. Z Morza Martwego wydziela się również naturalny asfalt, który przez szczeliny w ziemi wydostaje się na powierzchnię. Używany on już był przez starożytnych Egipcjan.

Błoto z Morza Martwego

Nie bez powodu Morze Martwe nazywane jest naturalnym spa. Przez niskie położenie powietrze w tej okolicy jest o 10% bogatsze w tlen i mikroelementy, a ciśnienie  jest jedno z najwyższych na świecie. Dodatkowo ogromne ilości minerałów: jod, magnes, potas, brom. Czarne błoto wydobywane z dna Morza Martwego ma właściwości lecznicze i odżywcze. Jest to szczególnie polecane osobom, które cierpią na choroby skóry czy alergie. Przez tak niskie położenie zbiornika warstwa ozonowa jest tak gruba, że mimo ostrego słońca nasza skóra nie ulega poparzeniom.

dead see fashionvoyager

dead see fashionvoyager

Co ciekawe, według Biblii to właśnie na dnie Morza Martwego znajdowała się Sodoma i Gomora, które zostały zniszczone przez bezbożność mieszkańców.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Izraelu? Zerknij jak wygląda pustynia Negew i koziorożce!

 

7 komentarzy

  1. Usatysfakcjonowana
    15 stycznia 2016 @ 15:39

    Cudowne widoki! To chyba nowe miejsce na mojej liście do zobaczenia 😉

    Reply

  2. magnes-z-podrozy.blogspot.com
    30 grudnia 2015 @ 16:29

    Też właśnie miałam taką solną skorupkę na ciele i tutaj bardzo przydał się żel pod prysznic, ale np moja biżuteria była do wyrzucenia, sól ją zniszczyła, a kąpiel krótka :/

    Reply

  3. Basia
    30 grudnia 2015 @ 14:12

    Jeśli chodzi o północną, głębszą cześć, tam również znajdują się plaże.
    Plaże arabskie na terenie Palestyny, ciekawe doświadczenie jeśli chodzi o kąpiel kobiet, ale okolica nie zachwyca.
    A na terenie Izraela plaża przy Ein Gedi, wejście płatne, ale błoto samemu można sobie wykopać, a za sobą mamy piękne widoki, a nie hotele. Zdecydowanie najlepsze miejsce nad Morzem Martwym, do którego udało mi się dotrzeć. I znajduje się w pobliżu Masady, więc można mieć dwie wielkie atrakcje jednego dnia.

    Reply

  4. Ania
    30 grudnia 2015 @ 11:18

    Ciekawe ciekawostki jak zawsze?

    Reply

  5. Kinnon
    29 grudnia 2015 @ 21:05

    Pewnie jakoś chodzić po wodzie tj. Morzu Martwym też by dało radę ^^

    Reply

  6. eV
    29 grudnia 2015 @ 18:57

    Jak byłam mała, to marzyłam, aby tam pojechać, choć nigdy nie miałam problemów z pływaniem (może z powodu bycia grubą, mam większą wyporność i naturalnie się unoszę, położyć się na plecach mogę w polskim morzu lub nad zalewem). Za to widziałam pełno pięknych zdjęć tego miejsca i byłam nim zafascynowana. Zapamiętałam je jednak bardziej jako miejsce pełne tajemniczych skał uformowanych z soli. Nawet pamiętam jakąś książeczkę z ciekawostkami i pytaniem, czy w morzu martwym pływają martwe ryby :D.

    Reply

    • FashionVoyager
      29 grudnia 2015 @ 19:05

      Wielkich skał solnych nie widziałam, ale kamień wyciągnięty z wody może być ich miniaturką 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.