Skip to content
Menu

Muzeum Browaru w Żywcu to obowiązkowy punkt do odwiedzenia podczas pobytu na Podbeskidziu. Zwiedzanie muzeum trwa półtorej godziny, zakończone jest degustacją orzeźwiającego Żywca a w jego trakcie atrakcji jest co nie miara! Podróż wehikułem czasu? Zapraszam do Żywca!

Muzeum Browaru w Żywcu można zwiedzać cały rok. Otwarte jest od wtorku do niedzieli w godzinach od 10.00 do 18.00. Należy pamiętać jednak, że zwiedza się go w zorganizowanej grupie z przewodnikiem, dlatego, zwłaszcza w sezonie, warto zarezerwować miejsce telefonicznie lub mailowo. Bilet kosztuje 25 zł, w cenie mamy degustację lokalnego piwa. Dopłacając 5 zł możemy oprócz muzeum zwiedzić również część produkcyjną browaru, możliwe to jest jednak tylko od wtorku do piątku, w weekendy niestety takiej możliwości nie ma.

Muzeum Browaru w Żywcu

Muzeum znajduje się na terytorium browaru żywieckiego, w piwnicach, gdzie dawniej leżakowało piwo. Muzeum zostało otwarte w 2006 roku i jest, tak zwanym, interaktywnym muzeum, gdzie wbrew muzealnej zasadzie ,,nie dotykać” wszystkiego możemy dotknąć, spróbować, wszędzie wejść czy pograć w kręgle.

Kiedyś, na samym początku działalności muzeum, każdy zwiedzający w cenie biletu otrzymywał oryginalną żywiecką szklankę na piwo. Tego już niestety nie ma, a szkoda…

Żywiecki Browar znajduje się przy głównej drodze z Żywca do Zwardonia w dzielnicy Zabłocie. Spacer z dworca PKP do muzeum zajmuje niespełna 20 minut.

Wejście do muzeum prowadzi przez bramę, obok której znajduje się wielki obraz odzwierciedlający browar sprzed wielu lat.
Pierwsza sala muzeum to pięknie przedstawione podstawowe składniki piwa: jęczmień, chmiel i strumyk, z którego czerpana jest woda do piwa. Brakuje tylko drożdży 🙂 Możliwość przejścia dalej blokuje fontanna, która po wyłączeniu przez przewodnika pozwala nam przejść do kolejnej sali, gdzie można zobaczyć makietę browaru oraz poznać właścicieli browaru – rodzinę Habsburgów.
Muzeum Browaru w Żywcu
Muzeum Browaru w Żywcu

Dalej czeka na nas ciemne pomieszczenie, które okazuje się być wehikułem czasu. Wibrując i świecąc przenosi nas do roku 1881 na jedną z żywieckich uliczek (moja ostatnia wizyta w muzeum trochę mnie zawiodła, wibracje w wehikule czasu nie działały…mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja).

Muzeum Browaru w Żywcu

Muzeum Browaru w Żywcu

Uliczka wygląda wspaniale, w pełni oddaje klimat tamtych czasów. Mamy tutaj pracownię architektoniczną Karola Pietschka – projektanta browaru, słup ogłoszeniowy, turlające się butelki po piwie (nie nadepnijcie ich!) i szczekającego psa. Pełna gama doznań dla wszystkich zmysłów!
Spacerem przez uliczkę dochodzimy do Karczmy Galicyjskiej, można się rozsiąść na starych ławach, pooglądać do dzieje się za oknem, wejść za bar… Dotykajcie wszystkiego, i róbcie dużo zdjęć!
Dopijamy ostatni kufel jasnego piwa, z którego karczmarz sprawnie odcina nadmiar piany i idziemy dalej.
Muzeum Browaru w Żywcu
 Muzeum Browaru w Żywcu
Muzeum Browaru w Żywcu
W następnej sali znajdziemy kadź fermentacyjną, beczki do leżakowania piwa, minilaboratorium i mnóstwo innych, technicznych rzeczy do produkcji piwa.

Dalej dochodzimy do restauracji z kręgielnią z lat 20tych XX wieku, każdy ma chwilkę na rzut kulą, obejrzenie znajdujących się tutaj starych dokumentów, podkładek pod piwo i całej masy innych atrakcji.

Muzeum Browaru w Żywcu
Następnie kolejny raz trafiamy do ciemnego pomieszczenia… słychać rozmowy, zabawy dzieci i nadlatujące samoloty… Mamy rok 1939 i bombardowanie.
Stamtąd udajemy się do sali, w której słuchamy opowieści Marii Krystyny Habsburg o historii jej rodziny w czasie wojny. Warto zostać tam chwilkę dużej i wysłuchać tego do końca.

,,Szalone butelki” to część muzeum nawiązująca do hali produkcyjnej, możemy zobaczyć w takim tempie produkowane jest piwo w naszym browarze (60 000 puszek na godzinę, uwierzycie?)

Muzeum Browaru w Żywcu

Dalej mamy już kilka kroków do labiryntu PRL i wystawę poświęconą piwu z browaru żywieckiego. Wyjście z labiryntu prowadzi do czasów współczesnych, gdzie w spokoju możemy udać się na degustację piwa.
Muzeum Browaru w Żywcu
Muzeum Browaru w Żywcu
Muzeum Browaru w Żywcu
Trochę jak u babci,hm? 🙂
Muzeum Browaru w Żywcu
 Muzeum Browaru w Żywcu
Odwiedzałam to muzeum już kilkanaście razy, a zawsze sprawia mi to przyjemność 🙂 Może dlatego, że Żywiec to moje rodzinne miasto…
Będziecie w Żywcu – dajcie znać!
Pobyt w Żywcu i odwiedziny Muzeum warto połączyć z TKB! Nie wiesz co to?? Kliknij tutaj!

 

9 komentarzy

  1. Ania
    13 października 2015 @ 06:58

    I plus za zdjecie sprzed lat? ile to było lat temu??

    Reply

    • FashionVoyager
      13 października 2015 @ 11:53

      Ja w wersji Pocahontas? Pięć lat temu 😛 o ile nie jeszcze więcej…

      Reply

  2. Ania
    12 października 2015 @ 11:36

    Byłam kilka razy w pobliżu i jakoś ominęłam to muzeum, szkoda, bardzo ciekawe. Zgodnie z twoja sugestią wybiorę się w lipcu żeby zobaczyć Tydzień Kultury Beskidzkiej, uwielbiam takie imprezy 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      12 października 2015 @ 12:18

      Polecam 🙂 Ja też sobie obiecałam, że w przyszłym roku będę więc zapraszam na Żywca w Żywcu 🙂

      Reply

  3. Barbara
    12 października 2015 @ 10:40

    bardzo ciekawie tam 🙂

    Reply

  4. zaniczka
    12 października 2015 @ 10:19

    Chyba nawet na płasko jest tzn. bez schodów 🙂 musze sie wybrac 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      12 października 2015 @ 10:30

      Tak, z tego co pamiętam to ich nie ma… ale na 100% nie mogę sobie przypomnieć więc jak ktoś pamięta lepiej niech potwierdzi. Poza tym na dół jest winda, powinno być ok 🙂

      Reply

  5. Gender Gosposia
    9 października 2015 @ 20:22

    Muzeum jest piękne. Szkda tylko, że piwo ma tak niewiele wspólnego z tym tradycyjnym. 😛

    Reply

    • FashionVoyager
      9 października 2015 @ 20:24

      Piwo jest naj! 🙂 A w muzeum smakuje wyjątkowo… 😛

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.