Skip to content
Menu

Odkąd tylko zaczęłam wyjeżdżać samodzielnie problemem stało się znalezienie kogoś, kto pojedzie ze mną. Wszyscy byli chętni, aż do momentu kiedy trzeba było kupić bilet. Wtedy każdy miał zawsze jakąś wymówkę. Chcę Wam dziś przedstawić najczęstsze wymówki, które słyszałam proponując komuś wyjazd.

Chyba wszyscy, którzy lubią podróże spotkali się z milionem wymówek i odpowiedzi: następnym razem. O tym, że problem ze znalezieniem towarzystwa do podróży istnieje, świadczą ogromne ilości portali czy grup na facebooku łączących ze sobą osoby chcące gdzieś wyjechać. Z jednej strony dobrze, że istnieją, bo dają możliwość wyjazdu z ludźmi, którzy też to kochają, a z drugiej – czemu ludzie tak często ograniczają się szukając wymówek?

By było Wam łatwiej zidentyfikować takie osoby, a może zauważyć, że sami też często używacie wymówek wybrałam 10 najczęstszych tekstów, które używają ludzie zamiast skonfrontować się z lenistwem czy lękiem.

 

10 najczęstszych wymówek, które słyszę proponując wyjazd

1.  Następnym razem

Często to słyszeliście??? Przekładanie rzeczy na później nigdy nie ma końca. Następnym razem możemy już nie mieć szansy zobaczyć rafy koralowej w takim wydaniu. Sama to dobrze znam, bo dietę zawsze zaczynam w poniedziałek, tylko jeszcze nie ten 🙂 Nie będzie następnego razu, jeśli coś chcesz – zrób to teraz.

Najczęstsze wymówki, które słyszę proponując komuś wyjazd fashionvoyager
Maroko 2013

2.  To nie wyjdzie

Dlaczego miałoby nie wyjść, bo ktoś powiedział, że do Peru nie da się dojechać stopem? Do nikt do tej pory tego nie zrobił? Czy dlatego, że Twoim drugiem zawodem jest wróżbiarstwo i przewidziałeś/-aś, że będzie nie tak? Postaraj się, zrób tak, żeby się udało.

3.  Paskudna pogoda

Tą wymówkę, żyjąc w Szkocji, znam bardzo dobrze, i sama czasem używam ;/ ale jak inaczej, kiedy od maja ilość słonecznych godzin można by policzyć na palcach jednej ręki a przerwa między jednym deszczem a drugim wynosi maksymalnie 2 godziny?? Podobno się da (też się tego uczę). Nie ma złej pogody, tylko zły nastrój – to od niego zależy jak widzimy to, co się dzieje za oknem.

Najczęstsze wymówki, które słyszę proponując komuś wyjazd
Szkocja 2013

 

4.  Za mało czasu

Kwestia zorganizowania, weekend poza miastem nikomu nie zaszkodzi, a jak wrócisz wypoczęty w poniedziałek to Twoja praca będzie dużo efektywniejsza, czyli wykonasz ją szybciej. Zorganizuj się lepiej. Ustal priorytety. Przestań się rozpraszać. Czas zawsze jest.

5.  To za drogie

Podróże tanie nie są, to fakt. Chyba, że jedziemy stopem i z namiotem w plecaku 🙂 Dobierz wyjazd do stanu Twojego portfela, albo pomyśl jak możesz zarobić więcej. To trudne? Kolejna wymówka:) Nie wszystko będzie łatwe.

Najczęstsze wymówki, które słyszę proponując komuś wyjazd fashionvoyager
Gambia 2013

6.  To trudne/ nie da się / nie umiem

Nie wszystko musi być łatwe, ale nie rezygnuj. Jak już zaczniesz, będzie coraz łatwiej i coraz więcej się nauczysz. Zawsze się da, pytanie – jak.

7.  Ja już tam byłam/-em

Znacie takich, którzy po jednym pobycie w Hiszpanii potrafią zrecenzować cały kraj? Świat jest olbrzymi, to, że w danym miejscu już byłeś nie stoi na przeszkodzie odkrycia tam i nauczenia się czegoś nowego. Nie rezygnuj z wyjazdu, bo wcześniej już tam byłeś. Jest jeszcze tyle do odkrycia!!! Ja kozy na drzewie w Maroko widziałam dopiero za drugim razem 🙂

Najczęstsze wymówki, które słyszę proponując komuś wyjazd fashionvoyager
Szkocja 2013, jestem tu już dwa lata i ciągle odkrywam nowe, piękne miejsca…

8.  To nie moja wina/ ktoś mi nie pozwala/ to niezależne ode mnie

Zrzucanie winy na brak urlopu, szefa, chorą babcię, którą musisz się się opiekować czy partnera nie ma sensu. Oducz się spychologii. Trzeba wziąć odpowiedzialność  za siebie i zrobić tak, jak chcesz. Przekonaj innych, że wyjazd jest dobry dla Ciebie. Jak wrócisz szczęśliwszy to inni też na tym skorzystają. Skup się na tym, na co masz wpływ.

9.  Chcę, ale problem w tym, że…

Nie szukaj problemów. Wszyscy wiemy, że one istnieją. Na wyjazdach, szczególnie spontanicznych i dalekich nawet bardzo często. Sztuka to znaleźć rozwiązanie.

10. Innym się to nie spodoba

Komu, Twoim rodzicom, partnerowi? Niestety, nigdy nie będzie tak, że to, co robisz spodoba się wszystkim. Nie rezygnuj z tego co chcesz robić dlatego, że Twój bliski ma inne zdanie. Przekonaj go do swojego, zabierz w podróż ze sobą. Możesz też wysłać pocztówkę z pozdrowieniami z Wietnamu jeśli jednak nie chce jechać.

Najczęstsze wymówki, które słyszę proponując komuś wyjazd fashionvoyager
Kambodża 2014

Dodalibyście jeszcze jakieś od siebie?? Piszcie w komentarzach 🙂

 

mały update 🙂

Czytelniczka przypomniała mi o jednym ważnym zdaniu : ,,a skąd masz na te podróże kasę?” To może nie wymówka, ale częsta uwaga kiedy wspominam, że chcę gdzieś jechać i pytam czy może Ty….

Dzięki 🙂

 

Tutaj przeczytacie dlaczego nie jeżdżę na wyjazdy zorganizowane.

 

 

61 komentarzy

  1. Olga
    17 kwietnia 2017 @ 08:17

    Od roku próbuję wyciągnąć kumpla na jakiś zagraniczny trip… Przerobiłem już wszystkie te wymówki, czekam aż mu się skończą.

    Reply

  2. Agata
    2 listopada 2016 @ 11:23

    Piszesz o portalach, forach i grupach fb, na których ludzie, którzy rzeczywiście chcą podróżować, szukają podobnych sobie, znasz może takie grupy/strony, które rzeczywiście działają? Najlepiej międzynarodowe.

    Reply

  3. Marta
    20 października 2016 @ 20:25

    Dla mnie hitem jest odpowiedź ,, Nie wiem co będę wtedy robił/ robiła…”, a wydaje się takie proste: będziesz w …..

    Reply

    • FashionVoyager
      20 października 2016 @ 21:48

      Powiem Ci, że tego nie znałam, ale dobre 😛

      Reply

  4. SunGroup
    8 września 2016 @ 14:40

    Ja bym Tobie nie odmówił 🙂 To kiedy jedziemy?

    Reply

    • FashionVoyager
      8 września 2016 @ 18:42

      Jutro!

      Reply

  5. Piotr
    13 sierpnia 2016 @ 20:23

    Najczęstrzą wymówką związaną z wyjazdem, którą słyszałem, to brak czasu albo urlopu. Jeżeli nawet początkowo ktoś był zainteresowany, to później znikał. Nie wspomnę, że ludzie wolą (z różnych powodów) wyjechać np. na wczasy do Tunezji, niż poznać swój kraj. Ileż to razy spotkałem się z pytaniami typu: a gdzie to jest (np. zamek w Czersku), gdzie jest Rytro (dla zainteresowanych wieś z ruinami zamku w Małopolsce), ale tam ….. (wpisz dowolną miejscowość) nic nie ma ciekawego.

    Reply

  6. Ania Z.
    5 sierpnia 2016 @ 20:49

    Jestem tu pierwszy raz i to pierwszy tekst, który u Ciebie przeczytałam.
    U siebie znajduję punkt 8. i 10. + strach, czy sobie poradzę tak sama.
    Raz jeden, na post koleżanki na fb, odpowiedziałam ‘ja tam chcę!’ i miesiąc później tam byłyśmy 😀

    Reply

    • FashionVoyager
      6 sierpnia 2016 @ 15:20

      Oby więcej takich osób, które miesiąc po deklaracji są w danym miejscu! Zapraszam częściej 🙂

      Reply

    • AP
      7 sierpnia 2016 @ 13:18

      Ostatnio dałam się namówić na podróż z koleżanką. Wszystko super, ona już tam była 7 razy więc wszystko widziała i też chciała mi pokazać te fajne miejsca.
      Niestety to była najgorsza decyzja. Najgorsza wycieczka. Miejsce mimo że urokliwe nie zrobiło na mnie wrażenia, bo humory mojej koleżanki całkowicie zmieniły moje podejście z “wyluzowany wyjazd” na “muszę uważać na to co mówię..”
      Swój budżet przekroczyłam 2x (a prosiłam ją o to, żeby się go trzymać bo ja nie pracuję cały rok tylko na wakacje, ale też mam inne potrzeby, a na forsę pracuję ciężko)
      Niewiele ogólnie zobaczyłam, bo ciągle tylko chodziłyśmy w jedno miejsce, mimo, że tłukłyśmy się 2 dni samochodem w jedną stronę, właśnie po to żeby zwiedzać..
      Samej udaje mi się zorganizować dużo lepsze wycieczki, nigdy nie przekraczam budżetu, poznaję super ludzi i zwiedzam fajne miejsca.
      Więc następnym razem jak ktoś odmówi wycieczki, weźcie to drodzy podróżnicy pod uwagę, że może faktycznie ma jakieś powody a nie tylko wymyśla..

      Reply

  7. Podróże bez ości
    5 sierpnia 2016 @ 10:18

    Jak każdy znam wiele osób które bardzo by chciały, ale się boją i gdy przychodzi co do czego to się wycofują, stosując jedną z powyższych wymówek. Nigdy się jednak tym nie przejmuję, gdyż zawsze znajduję w swoim otoczeniu osoby, które chcą ze mną jechać. Wiedzą, że przygotuję wyjazd od początku do końca i będą mieli niezapomniane wakacje :).
    PS. Samotne wyjazdy nie są złe. Ma się więcej czasu na obserwację i chcąc nie chcąc na kontakt z innymi ludźmi :).

    Reply

    • FashionVoyager
      6 sierpnia 2016 @ 15:21

      Z biegiem czasu myślę, że i na mnie przyjdzie pora z samotnym wyjazdem!

      Reply

  8. Marlena Bessman-Paliwoda
    18 maja 2016 @ 14:05

    Jeszcze wymówka: mam dzieci 🙂

    Reply

  9. Aneta
    27 kwietnia 2016 @ 12:13

    “Boję się” – zagrożenia, zamachów, ruszyć z domu, że się zgubimy. To mnie wkurza najbardziej. Zamiast skorzystać z mojego doświadczenia, trochę się otworzyć i mieć okazję przeżyć coś super, to trzęsą tyłkami.

    Reply

  10. Ewe ralda
    25 kwietnia 2016 @ 18:04

    To jak bym o sobie czytała .9 wymówek pasuje do mnie idealnie .Pozycja 7 tylko mnie nie dotyczy =D

    Reply

  11. Iza
    9 kwietnia 2016 @ 13:16

    Jak ja to dobrze znam! Co chwilę słyszę którąś z wymówek 😉 Dlatego ze znajomymi zaangażowaliśmy się w projekt stworzenia miejsca w internecie, gdzie łatwo będzie dogadać się z innymi podróżnikami na wspólny wypad – strona niedługo ruszy. Mam nadzieję będzie pomocą dla nas wszystkich 🙂

    Reply

  12. Fru
    9 kwietnia 2016 @ 07:33

    Ja spotykam się też z wymówką skonsolidowaną 😉 Brak funduszy połączony z wyborem apartamentów o bardzo wysokich standardach. Zresztą, czasem wydaje mi się, że drogi nocleg w hotelu wyszukiwany jest tylko po to, żeby powiedzieć sobie “podróżowanie jest za drogie, nie mam na to monet”. Sama przez długi czas miałam dwie: za drogo i przecież nie pojadę sama. Teraz śpię w hostelach i jadę w pojedynkę – bo życie jest za krótkie żeby czekać 🙂

    Reply

  13. oboski
    29 marca 2016 @ 13:42

    Napisz lepiej o najgłupszych wymówkach jakie słyszałaś, bo to może być ciekawsze. Te najczęstsze to każdy z nas podróżujących indywidualnie słyszał nie raz.
    😉

    Reply

  14. patefoniQ
    29 lutego 2016 @ 07:56

    Ja trochę nietypowo… Z czego Ty chcesz się odchudzać? Ma być Ci widać kości? 😉

    Ja jestem bardzo chętny na wyjazdy, ale mam problem z towarzystwem. Jedynym w moim przypadku ograniczeniem, to pojechanie samemu, bo całe życie wszystko robię sam i z wiekiem staje się to coraz bardziej przykre. Dla mnie nie ma problemu pojechać nawet jutro do Afryki, jeśli tylko ktoś by mi to zaproponował.

    Reply

    • FashionVoyager
      29 lutego 2016 @ 08:21

      To takie bardziej w formie przykładu niż dotyczące mnie:) ja się odchudzać nie chce i nie potrafię, lubię dobre jedzenie! A co do towarzystwa w podróży polecam facebookowe grupy np ,,szukam towarzysza podróży” i pokrewne, gdzie takich osób jak Ty jest więcej i można poznać ciekawych ludzi i z nimi wyjechać! To działa!!!

      Reply

  15. piotrmas
    24 stycznia 2016 @ 21:51

    w moim przypadku najczestsze odp to :
    1 za daleko
    2 za długo
    3 niebezpiecznie
    4 niekomfortowo
    5 zwariowałes!! jeszcze tam Cie nie było?;)

    Reply

  16. Kris Sirk
    31 grudnia 2015 @ 14:43

    Azory luty 2016
    Piękna willa nad brzegiem oceanu przygotowana dla 10 osob. Jest nas 8 więc szukamy jeszcze 2 osoby chętne jechać z nami i odwiedzić to malownicze piękne miejsce

    Jesteś zainteresowany/a zapraszam na priv.

    Reply

  17. Paweł
    16 grudnia 2015 @ 12:53

    Ja z racji swojej pracy w klubach nocnych często rozmawiam z ludźmi, którzy są już po kilku głębszych i są zafascynowani moimi podróżami, deklarują że też chętnie pojadą itd. Kiedy następnego dnia podsyłam stronę, gdzie mogą kupić wciąż tani bilet, by ze mną polecieć. Często nawet nic nie odpiszą. Człowiek poświęci czas, wyłoży wszystko na talerzu a i tak efekt zerowy 🙂
    Albo podobnie z moimi znajomymi: “zabierz mnie ze sobą”, “też bym poleciał/a”. Kiedy przygotowuję propozycję – cisza 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      16 grudnia 2015 @ 22:11

      Oj tak… też to znam, moi znajomi też tak często robią. Przy piwie super, wszyscy jadą, a dzień później cisza… 🙂 na szczęście są tacy, którzy jak ja pojadą na koniec świata! 😉

      Reply

      • Paweł
        20 grudnia 2015 @ 12:03

        dokładnie 🙂 powodzenia w Izraelu 🙂
        za miesiąc ruszam do Azji na koniec świata 😉

        Reply

  18. zuza
    11 grudnia 2015 @ 09:24

    jest jeszcze powod-wymowka: dziecko!
    za male/nie ma z kim zostawic/ze soba nie ma sensu brac, bo…

    sama mam 2ke i dla mnie osobiscie wybrac sie z nimi do supermarketu to juz wyzwanie logistyczne i finansowe (mamo, kup mi…)
    🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      12 grudnia 2015 @ 11:12

      Hm… Nie mam dzieci więc cieżko mi obiektywnie coś powiedzieć, ale myśle, ze da sie to rozwiązać:) podróży to nie supermarket, a jak sie zmęczą to moze uspokoją??? 🙂

      Reply

      • Kasia
        25 stycznia 2016 @ 05:36

        Ja jeżdże z córką od dawna i to też wymówka. Jak dziecko się zahartuje, to wszędzie będzie mu dobrze, a przy tym naturalnie pozna świat, smaki i ludzi z odmienną kulturą. Można się dobrze bawić wszędzie.

        Reply

    • wikimiki
      20 marca 2016 @ 16:37

      Dziecko to nie wymówka my jeździmy z naszym dzieciaczkami ( bliźniaki 1 rok i starsza córka 9 lat ) od samego początku jak mieli rok to wybraliśmy Chorwację samochodem 16 godz podróż daliśmy rade .Wyjeżdzamy co roku nawet, w Egipcie byliśmy 2014,2015 co się osłuchaliśmy od znajomych i rodziny , że niebezpiecznie , brudno itd itp ,a były to jedne z najfajniejszych wakacji. Teraz maja bliźniaki 7 lat starsza córka 16 i też gdzieś pojedziemy bo lubimy zwiedzanie i poznawanie nowych ludzi. Miała być Turcja ale odpuszczamy, bo nie lubimy siedzieć tylko w hotelu, wiec może Albania , Macedonia, zobaczymy.A co do znajomych od kilku lat z nami jadą ale jak przychodzi czas wakacji to cisza i jakieś wymówki. Już na nikogo nie licze.

      Reply

    • tata małej podróżniczki
      30 marca 2016 @ 10:14

      to właśnie chciałem dodać – dziecko! z dzieckiem się nie da!
      co jak dla mnie jest najgłupszą z możliwych wymówek – dla dzieci każdy spacer to podróż, a czy w andach, lokalnym parku czy innym zakazanym mieście… no i dodatkowo: szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko.

      ale jak mądrość ludowa głosi, z dzieckiem to tylko do hotelu nad basen.

      inna sprawa, że większość wymięka, gdy zamiast jednego musi już za 3 bilety płacić, niestety

      Reply

  19. ActivProTravel
    5 grudnia 2015 @ 13:55

    Ja słyszę takie od kumpli:
    1. żona mi nie pozwoli, (lub jej się nie chce) a bez niej nie mogę jechać bo się obrazi – (i nie jedzie w ogóle)
    2. moja dziewczyna lubi tylko plaże, aktywne podróże to nie dla niej
    3. żona mówi, że tam jest nie bezpiecznie (o Irlandii)
    4. drogo (o locie w 2 strony za 80 euro przy czym jego dniówka to 100 euro)

    i wiele innych.

    Reply

    • FashionVoyager
      5 grudnia 2015 @ 14:17

      Czyli wszystko przez żony/dziewczyny? 🙂 Ah te baby…

      Reply

  20. Mariusz
    21 października 2015 @ 18:09

    Ja napisze krotko … ja lubie podrozowac wiec podrozuje ..

    Reply

    • FashionVoyager
      22 października 2015 @ 12:04

      Tak ma być!

      Reply

  21. Czapla
    11 października 2015 @ 20:55

    Ja nr 1 słyszę najczęciej. Tylko ten “następny raz” jako nigdy nie przychodzi. Cóż, nie wszyscy lubia podróże. Trzeba to uszanowac i brac tych, ktorzy lubia 😉

    Reply

  22. Hai Le
    22 września 2015 @ 21:18

    Oj, znam to wszystko bardzo dobrze. I dlatego jeżdżę sama.

    Reply

  23. Marcin - NRWTrip
    20 sierpnia 2015 @ 08:45

    Mój ulubiony komentarz – “Po co ja tam pojadę, jeszcze mnie tam nie widzieli?”. Łatwiej jest skulić ogon i być panem swoich 4 ścian z pilotem i piwkiem w ręku. Podróże wymagają myślenia, wyrzeczeń i silnej woli… a po co? skoro można nic nie robić 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      20 sierpnia 2015 @ 09:18

      Tak podróże wymagają, ale to jest w nich najfajniejsze! Poza tym dostarczają tak ogromną dawkę przygód, że już chyba nie umiem bez nich żyć 🙂

      Reply

      • Ania
        13 lipca 2016 @ 22:36

        Ja też!Kto ich raz posmakował,będzie chciał więcej i więcej:)

        Reply

  24. Narwany
    17 sierpnia 2015 @ 14:55

    Bardzo ciekawy ten blog podróżniczy. Cejrowski by się nie powstydził. A co do samego posta, to zgadzam się w zupełności, że wyjazdów nie powinno się odkładać na następny raz, bo następnego razu może nie być a drugiego urlopu nie dostaniesz. Oczywiście, jak ktoś nie chce jechać to będzie na siłę wymyślał przeróżne wymówki typu: to nie wyjdzie. Bo dla chcącego nic trudnego. Można się spakować w 30 minut a za godzinę wyjeżdżać. Wyjazdy same w sobie już kosztują, ale skoro kogoś stać na grę za 200 zł to powinno i stać na spontaniczny wyjazd. Oczywiście w teorii, bo są ludzie dla których naprawdę liczy się każdy grosz. A co do powtarzalnych podróży to chyba takich nie ma, bo przecież nawet jeśli jesteśmy kolejny raz w tym samym miejscu, to przecież data wyjazdu jest inna, pogoda jest inna, może towarzystwo i nasz nastrój też.

    Reply

    • FashionVoyager
      17 sierpnia 2015 @ 18:46

      Dziękuję! Mam nadzieję, że Cejrowski wkrótce tu zaglądnie i sam napisze co i jak 🙂 Porównanie do gier bardzo trafne, podoba mi się! Ludzie faktycznie ogromne pieniądze w to pakują, a potem krzywo patrzą na innych kiedy Ci wyjeżdżają. A co do powrotów w to samo miejsce, oczywiście, wracamy, ale otoczenie jest już zupełnie inne… dlatego warto.

      Reply

  25. Beata Redzimska
    13 sierpnia 2015 @ 08:48

    Znam to, i przyznam sie ze tez czasami uciekam sie do takich wymowek (bo np zbieram sie na odwage na wyjzad, ale poki co jej nie mam), a wtedy mowie nastepnym razem. Niby sprawa zostaje otwarta, ale to zadne rozwiazanie. Pozdrawiam serdecznie Beata

    Reply

    • FashionVoyager
      13 sierpnia 2015 @ 09:45

      Ja tak mam z małymi wyjazdami, na rower zbieram się długo i ciągle coś, ale do Afryki zdecyduję się jechać w minutę 🙂

      Reply

  26. Krzysztof Kwiatkowski
    1 sierpnia 2015 @ 16:41

    witam …. znasz kogo kto organizuje jaką wyprawę w okresie grudzień marzec? trza się wkońcu wyrwać gdzie 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      1 sierpnia 2015 @ 17:27

      Jak tylko będę o czymś wiedzieć to dam znać! Ja aż tyle do przodu nie wybiegam 😛

      Reply

      • Krzysztof Kwiatkowski
        1 sierpnia 2015 @ 17:48

        ja też ale w ten czas mam wolne i wybrał bym sie gdzie dalej 😉 a tak praca na wygnaniu ;p a dobrze sie podpiąć pod osobe która ma wyprawy w jednym palcu

        Reply

        • FashionVoyager
          1 sierpnia 2015 @ 18:04

          W takim razie jak tylko jakiś pomysł wyjazdu się pojawi pierwszy się o tym dowiesz!

          Reply

          • Krzysztof Kwiatkowski
            1 sierpnia 2015 @ 18:14

            jeśli masz takie wtyki pewnych ludzi że coś jest to masz u mnie Proboszczówkę ;P liczę na pomoc po potrzebuje wyjazdu żeby się naładować 😉 nawet na Kube zapalić cygaro z rumem
            ;D

          • FashionVoyager
            1 sierpnia 2015 @ 18:18

            Coś wymyślę 😉 Zerknij na grupę chętni na podróże na fb, albo napisz do mnie na fb to pokieruje 😉

  27. Dawid
    30 lipca 2015 @ 15:51

    I polać tej Pani wódki 😉
    Problematyka doskonale mi znana nie tylko odkąd zacząłem podróżować, lecz w moim przypadku ludziom coraz częściej marudzą, gdy jest okazja wyjść na miasto. Lecz ja się nie ugnę i znajdę kiedyś jakichś naprawdę fajnych towarzyszy podróży – wychodzę z założenia, że żyje się z ludźmi a nie obok nich.

    Reply

    • FashionVoyager
      30 lipca 2015 @ 15:57

      🙂 Ja na tą obiecaną wódkę chętnie wyjdę 😉 Powodzenia w szukaniu!!! Trzymam kciuki 🙂

      Reply

  28. Ania
    30 lipca 2015 @ 12:26

    Haha chyba jest tu tez duzo moich wymówek. Teraz mozna tylko żałować ze kiedyś oglądało sie na innych a nie dbało o swoje dobro?

    Reply

    • FashionVoyager
      30 lipca 2015 @ 12:34

      Najwyższa pora skupić się na sobie 🙂

      Reply

  29. PlanetKiwi
    28 lipca 2015 @ 22:03

    Mamy tak samo – wszystko jest ok do momentu kiedy trzeba kupić bilety 😉 Ale od jakiegoś , dłuzszego czasu, już przestaliśmy proponować wspólne wyjazdy i wiesz co? Ludzie, którzy przeczytali bloga naszego 8-letniego syna ( my bloga nie piszemy), a których nie widzieliśmy nawet parę lat nagle do nas dzwonią i pytają, czy jednak mogliby się z nami zabrać 🙂 Teraz też jedziemy z taka osobą na wyprawę ! Także pisz dalej, dziel się swoją radością , a ci właściwi ludzie sami Cię znajdą 🙂 🙂 🙂 pozdrawiam Monika

    Reply

    • FashionVoyager
      28 lipca 2015 @ 23:43

      Muszę w takim razie poczytać co pisze Wasz maluch 🙂 Ma chłopak siłę przekonywania! Sekret pewnie tkwi w sposobie jego pisania, taki malec musi urzekać w tym co pisze 🙂

      Reply

  30. Iza
    28 lipca 2015 @ 20:58

    Ja nie mam żadnych wymówek do dodania ale na podstawie moich podróży mam jedno przemyślenie- często wręcz lepiej jest jechać samemu. Szanse na to że będziesz z kimś jednomyślna, zawsze będziesz chcieć robić to samo co inna osoba i mimo spędzania razem każdej chwili nie będziecie się wzajemnie irytować jest bardzo niska. Ja jeździłam sama po Stanach i uważam że było bardzo fajnie. Mogłam robić wszystko to co chcę, kiedy chcę i gdzie chcę. Ale oczywiście wyjazdy z kimś też bywają fajne, i tak przy okazji to chętnie bym z Tobą gdzieś wyjechała bo wydajesz się bardzo interesującą osobą:)

    Reply

    • FashionVoyager
      28 lipca 2015 @ 23:46

      No tak, też lubię robić wszystko po swojemu i szanse, że zawsze dwie osoby będą chciały tego samego są równe zeru 🙂 Ja planuję Amerykę Południową 😀 Zapraszam… Tylko dwie indywidualistki, które lubią po swojemu, może być ciekawie. Długo podróżowałaś sama po Stanach??

      Reply

      • Iza
        5 sierpnia 2015 @ 10:40

        Hehe, no dobrze, zabrzmiało to może za bardzo radykalnie:) myślę że najważniejsze jest to żeby co do danej podróży mieć podobne oczekiwania I główne założenia, nie tak że na przykład jedna osoba jedzie gdzieś ze względu na konkretne aspekty kulturowe I chce konkretne rzeczy zwiedzić i doświadczyć a dla drugiej najważniejsze jest leżenie cały czas na plaży. Ogólnie mieć podobne zainteresowania a nie o pojedźmy tam bo tam jest fajnie i stwierdzić na miejscu że każdy przyjechał po co innego. W jakichś pomniejszych kwestiach oczywiście chodzi się na kompromisy I da się wszystko załatwić:) po Stanach jeździłam pociagiem przez półtora miesiaca, poznałam dużo ludzi na miejscu I było super. Myślę że jeszcze kiedyś wyruszę w samotna podróż i ogólnie polecam. Ameryka Połudnowa na mojej liście też jak najbardziej się znajduje, ale jeszcze nie w tej chwili. Może się kiedyś spotkamy gdzieś na trasie:)

        Reply

        • FashionVoyager
          5 sierpnia 2015 @ 10:42

          Zgadzam się, a samotna, półtoramiesięczna podróż pociągiem, WOW 🙂 Które miejsca odwiedziłaś? Również mam taką nadzieję, do zobaczenia!

          Reply

          • Iza
            1 stycznia 2016 @ 23:41

            podczas tej podróży pociagiem: San Antonio, Los Angeles, San Diego, San Franacisco, Las Vegas, Salt Lake City, Chicago i Nowy Jork. A jeszcze wcześniej Boston, FIladelfię i całe wschodnie wybrzeże samochodem z dłuższym przystankiem w Waszyngtonie, Miami i Key West:) polecam Stany każdemu. Mnóstwo ludzi mówi że “ee Ameryka nie, plastikowe wszystko, sztuczne i przereklamowane i nic ciekawego”, ale większość jednak widzi ten urok jak już tam są:)przepiękna natura i fascynując wrażenie jakby się te wszystkie miejsca znało (bo występowały w filmach po 500 razy). Na pewno warto to przeżyć.

          • FashionVoyager
            2 stycznia 2016 @ 11:16

            Ja jestem z tych co mówią, że do Ameryki nie (Północnej), tak stereotypowo, nie bo nie 🙂
            Mimo to chciałabym zobaczyć tam wiele miejsc i pojeździć …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.