Categories: AzjaTajlandia

Najlepszy hotel w Bangkoku

Wybieracie się do stolicy Tajlandii i szukacie miejsca, gdzie moglibyście się zatrzymać? Zapewne chodzi Wam po głowie słynny Baiyoke Sky Hotel. Nie wybierajcie go! Mam dla Was najlepszy hotel w Bangkoku.

Planujesz podróż do Tajlandii? A może bilety już zarezerwowane, pozostaje tylko wybrać miejsce, gdzie przenocujesz w Bangkoku? Podczas pobytu w Tajlandii odwiedziłam kilka hoteli, jeden mogę Wam zdecydowanie odradzić, a kolejny będę polecać wszystkim. Co to za hotel? AETAS Lumpini.

AETAS Lumpini Źródło: http://lumpini.aetashotels.com/

AETAS Lumpini to pięciogwiazdkowy hotel biznesowy. Znajduje się on 5 minut spacerem od stacji Lumphini, z której bez problemu dostaniemy się do centrum miasta, pod Wielki Pałac czy na lotnisko. W nocy przejazd z centrum Bangkoku do hotelu tuk-tukiem zajmuje 10 minut i dostarcza wspaniałych wrażeń!

Jeśli chodzi o ceny to kształtowały się one rok temu (październik 2015) na poziomie 200 zł za noc (przestronny pokój dwuosobowy ze śniadaniem), w tym samym czasie cena pokoju w popularnym Baiyoke Sky była dwa razy wyższa. Standard pokoi jest nieporównywalny.

Pokój w hotelu Aetas był duży, przestronny, czysty, jasny, dobrze oświetlony. Zupełnie przeciwnie od pokoju, w którym nocowałam w Baiyoku. Tam pokój nie posiadał żadnego oświetlenia, oprócz dwóch, słabych lampek nocnych. Do tego pokój był ciasny i ściany przykryte były drewnianą boazerią.

Pokój w hotelu AETAS Lumpini Źródło: http://lumpini.aetashotels.com/
Pokoje w hotelu Baiyoku (na zdjęciach wyglądają korzystniej niż w rzeczywistości) Źródło: http://www.baiyokehotel.com/

W hotelu Aetas okna były na całej powierzchni ściany, od podłogi aż po sufit, co dawało piękny widok z okna. Z naszego okna na pierwszym planie widać było stadion bokserski Lumpinee, a dalej panoramę miasta. W Baiyoku okno było maleńkie, niewiele z niego było widać, a dodatkowo przysłonięte było bardzo zakurzoną zasłoną. Owszem, w Baiyoku są pokoje z pięknym widokiem (w kosmicznych cenach i zarezerwowane rok do przodu).

Łazienka. Czyli to, co w hotelowym pokoju jest bardzo istotne! W Aetasie była duża, dobrze oświetlona, z wanną i zamontowanym nad nią prysznicem. Suszarka do włosów, żelazko i deska do prasowania jako stałe wyposażenie pokoju. Ręczniki wymieniane codziennie oraz dokładane mydełka i inne podstawowe rzeczy. Wiecie, takie pierdoły, które świadczą o poziomie hotelu. Baiyoke kolejny raz jest daleko w tyle… łazienka mała, ciemna, woda cieknąca z prysznica w tempie spacerującego żółwia, do tego brak mydła i czegokolwiek podobnego.

Jedzenie. Jak się teraz zastanowię, to chyba ważniejsze od łazienki! Zacznijmy od śniadań. W Aetasie były zdecydowanie skromniejsze, ale i tak do wyboru były podstawowe rzeczy: płatki, pieczywo, jajka, kilka dań kuchni tajskiej… było w czym wybierać. Wokoło było dużo przestronnych kanap i stolików do jedzenia. Świetnie żeby w spokoju zjeść i ustalić plan zwiedzania na cały dzień. Jeśli chodzi o ilość jedzenia Baiyoke zdecydowanie wygrywa. Jest wszystko o czym możesz zamarzyć. Nawet więcej. Problem pojawia się w momencie, kiedy szukasz miejsca, w którym można spokojnie usiąść i zjeść. Walka o stoliki trwa w najlepsze! Nie jest łatwo znaleźć pusty, czysty (większość zalana sokami czy wysmarowana resztkami jedzenia) oraz taki, który nadal będzie wolny, kiedy pójdziesz po kolejną porcję jedzenia. Po jeśli już po nią pójdziesz, to po powrocie przy swoim stoliku spotkasz już pewnie jakąś wesołą rodzinkę. Kolejki do jedzenia są ogromne, i trzeba przygotować się na dużą ilość biegających i wytrącających Ci wszystko z rąk dzieci. Są tego plusy, po takim początku dnia już nic nie jest Cię w stanie zaskoczyć!

Restauracja w hotelu AETAS Lumpini Źródło: http://lumpini.aetashotels.com/

W obu hotelach jadłam dania z karty zamawiane do pokoju. W obu zamówiłam kokosową zupę Tom Kha Cai. W końcu to Tajlandia! W Aetas była pyszna, szczerze mogę powiedzieć, że chyba nigdzie nie jadłam smaczniejszej! Mocno aromatyczna, gęsta z pysznym, delikatnym ryżem jako dodatek. W Baiyoku jedzenie było tłuste, zimne, a ryż taki trochę suchy… smakował jak odgrzewany. Bez porównania. 10 dla Aetas, 1 dla Baiyoka. Gdyby Pani Gessler odwiedziła kuchnię Baiyoka talerze latały po całym Bangkoku.

W hotelu Aetas w cenie jest basen, niestety (jak zobaczyłam zdjęcia to żałuję) nie widziałam go na własne oczy i nie miałam okazji popływać… Na stronie hotelu prezentuje się tak:

Basen w hotelu AETAS Lumpini Źródło: http://lumpini.aetashotels.com/

W Aetasie spędziłam pięć nocy, w Baiyoku jedną. Szczerze mówiąc tylko dlatego, że jest słynny, wszyscy o nim mówią i chciałam zobaczyć na czym to WOW polega. Nie wiem, ja nie wróciłabym tam nigdy. Owszem, budynek warto zobaczyć, ale nie trzeba być gościem hotelowym żeby podziwiać widoki z najwyższego piętra!

Tutaj przeczytacie jak przygotować wyjazd do Tajlandii.

A Wy na co zwracacie uwagę wybierając hotel, w którym się zatrzymujecie?

Może nocowaliście w jednym z tych hoteli, o których piszę. Jakie macie zdanie na ich temat?

FashionVoyager

Leave a Comment

View Comments

  • Byłam w tym hotelu, ostatnia noc w BKK, żeby jeszcze raz poczuć klimat Tajlandii, niestety to typowy hotelowy moloch, wystrój wszystkim znany, nic specjalnego. Lata świetności też już ma za sobą.

  • Po Europie czy Stanach, ceny hoteli potrafią przerazić ... niskością. ;) 200 za 5* od osoby ? Cud nad Wisłą.
    Jedno małe ,,ale''. Wnętrza wyglądają bardzo sieciówkowo. Dla mnie to stanowi duży dyskomfort. A na stoliki mam patent - jeżdżenie we dwoje. Ja okupuję stolik, Ty napełniasz tależ. I zmiana. :D Z dziećmi też sobie radzę.

Recent Posts

Krem BB – czym się kierować podczas wyboru

Kremy Beauty Blemish, popularnie zwane BB to kosmetyki wielofunkcyjne. Dobrze dobrane zastąpią kilka innych z…

3 miesiące temu

Wracam!

Wczoraj chcąc zrobić przelew do Polski otworzyłam swojego bloga żeby odnaleźć tekst o tym, z…

7 miesięcy temu

Plaża w Nairn – świetne miejsce na spacer

Plaża w Nairn należy do jednych z największych i najdłuższych w północnej Szkocji. Podzielone portem…

2 lata temu

Szkockie góry najpiękniejsze są jesienią!

Gdzie najlepiej udać się mając gorszy dzień? W góry, szkockie góry! Zapierające dech w piersiach…

2 lata temu

Castle Fraser Szkocja i popularność Outlander’a

Castle Fraser to niewielki, ale świetnie zachowany zamek w północno-wschodniej Szkocji. Mimo swojego majestatycznego wyglądu…

2 lata temu

Magiczna Dominikana – odkryj uroki egzotycznego świata Karaibów

Największe atrakcje na Dominikanie znajdują się przede wszystkim w trzech najważniejszych pod względem turystyki regionach: Punta…

2 lata temu

Ta strona używa ciasteczka.