Skip to content
Menu

Podsumowując ostatni rok wychodzi na to, że latam średnio 3 razy w miesiącu. Pakowanie opanowane mam do perfekcji i zajmuje mi kilkanaście minut. Najtrudniej było mi dojść do ładu z kosmetyczką. Znalazłam na to radę, kosmetyczka podróżniczki czyli miniaturowe kosmetyki 🙂

Długo próbowałam zapanować na ilością kosmetyków, które zabieram ze sobą w podróż. Trudno mi było z czegokolwiek zrezygnować, bo chcę mieć swoją odżywkę do włosów, swój krem, ulubioną perfumę…. Dużo tego się zbierało i zdecydowanie nie mieściło się do limitu lotniskowego.

Szukałam sposobu jak zmieścić te wszystkie potrzebne rzeczy w tym małym, przezroczystym woreczku? Jeszcze na dodatek żadne opakowanie nie może być większe niż 100 ml.

Teraz nauczyłam się, że szampon najlepiej kupić na miejscu (zazwyczaj już wszędzie uda się znaleźć taki, który nam odpowiada), a odżywkę przelewam do 100 ml buteleczki. Kosmetyki do makijażu staram się ograniczyć do minimum zabierając podkład w pudrze oraz nowy air cushion (przeczytacie o nim tutaj), które (na szczęście:-)) nie liczą się na lotnisku do substancji płynnych, tak jak i tusz do rzęs czy korektor.

Żeby zmniejszyć objętość płynnych kosmetyków nauczyłam się szukać promocji typu produkt standardowy plus miniatury w prezencie, dużo takich ofert jest na lotniskach, szczególnie w okresie świątecznym. Warto z nich skorzystać. Ja kilka miesięcy temu kupując krem firmy clinique dostałam w prezencie kosmetyczkę zawierającą miniaturowe kosmetyki. W zestawie były krem CC – świetny (mam go też w normalnym rozmiarze), idealnie zastępuje podkład i nawilża, krem pod oczy, woda nawilżająca i mini tusz do rzęs – całość idealnie się sprawdza w podróży. Wspaniale u mnie sprawdza się woda nawilżająca. W trakcie lotu, długiego dnia czy zawsze kiedy czuję, że mam suchą skórę psikam nią na twarz raz lub dwa i gotowe. Skóra jest nawilżona, a makijaż nienaruszony. Zdecydowanie kupię kolejną kiedy ta się skończy.

Tuszu do rzęs jeszcze nie próbowałam, jakoś i tak zawsze zabieram ze sobą swój ulubiony w standardowym rozmiarze, a krem pod oczy dobrze odświeża skórę pod oczami. Zawsze mam też przy sobie miniaturkę kremu nawilżającego, teraz jest to krem Lancome, wcześniej dostałam świetną miniaturę firmy clarins. Niestety już się skończyła, poluję na następną.

kosmetyczka podróżniczki miniature kosmetyki fashionvoyager
Zestaw upominkowy od Clinique – dla mnie świetny pomysł, sprawdza się super 🙂
kosmetyczka podróżniczki miniature kosmetyki fashionvoyager
Moje top 3 miniaturek kosmetycznych

Na wyjazdach nie rozstaję się z podstawowym kremem nivea, jest idealny do nawilżania ust. Nigdy nie udało mi się znaleźć nic, co nawilżałoby usta tak jak on. Macie coś sprawdzonego? Mam też zawsze przy sobie 10 ml wersję jednej z ulubionych perfum. Aktualnie jest to jaśminowy zapach firmy lush, produkującej naturalne kosmetyki.

kosmetyczka podróżniczki miniature kosmetyki fashionvoyager
Mój ulubiony zestaw w podróży
kosmetyczka podróżniczki miniature kosmetyki fashionvoyager lifestyle
Gotowe do drogi 🙂

Pakując kosmetyki wkładam je zawsze w dwie kosmetyczki – pierwsza jest z płynnymi substancjami. Druga natomiast to ta, do której wrzucam kosmetyki do kolorówki i te w pudrze, a także pędzle i wszystko co jeszcze jest mi potrzebne. Takie rozwiązanie sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Macie jakieś swoje sposoby na zabranie ulubionych kosmetyków ze sobą??

 

Przeczytaj tutaj jak dbać o swoje stopy.

 

 

 

 

3 komentarze

  1. anka
    27 lipca 2015 @ 11:19

    Fajny, podręczny zestaw !

    Reply

  2. kamila
    18 czerwca 2015 @ 11:09

    bardzo fajne kosmetyki !

    zapraszam do mnie i do wspólnego obserwowania!
    http://kamila-mazur.blogspot.com/

    Reply

  3. Kasia
    6 czerwca 2015 @ 07:40

    Fajne wskazówki:)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.