Skip to content
Menu

Ile godzin dziennie Twój telefon jest w Twojej ręce? Ile godzin poświęcasz na przeglądanie zdjęć na insta, zostawianie lajków? A ile godzin spędzasz na rozmowie ze swoimi najbliższymi? Zacznij żyć inaczej!

Spędziłam wczorajsze przedpołudnie bardzo miło. Słońce, kocyk, plaża, truskawki i brak zasięgu w telefonie. Przecież grzech nie skorzystać kiedy w Szkocji temperatura przekracza 20 stopni. Wróćmy jednak do tego braku internetu. Z racji jego braku miałam ograniczoną funkcję serfowania po fejsbuku, przez co miałam okazję przyjrzeć się ludziom w realu. Tak, można nie korzystać z telefonu i poznawać ludzi! Rozłożyłam sobie kocyk na niewielkim pagórku – świetny punkt widokowy na całą plażę, plac zabaw oraz siłownię na świeżym powietrzu i obserwowałam. Wiecie jaki wyciągnęłam wniosek? Szkoda mi nas. Ale od początku…

zacznij zyc fashionvoyager

Liczyliście kiedyś ile godzin podczas dnia trzymacie swój telefon w ręce? Też Wam się wydaje, że już do niej przyrósł? Spacerujecie, telefon w ręce, robicie zakupy – na telefonie lista, chcecie kupić nowy ciuch – w przymierzalni cykacie sobie fotę do lustra i rozesłacie koleżankom, czy sukienka leży OK, a może też nakręcacie krótki filmik na snapa? Niestety coraz bardziej i bardziej przyrastają nam te urządzenia do ręki. Wspólna kolacja ze znajomą? Świetnie, jeszcze tylko szybkie zdjęcie talerza, bo jedzenie tak pieknie wygląda, sprawdzę, który filtr wygląda najlepiej i na insta! Co słychać, co u Ciebie? U mnie też OK. W międzyczasie sprawdzę fejsa, insta (no ile serduszek na ten mój telarz?!), snapa i tindera…. O, już zjadłaś? To jak, wychodzimy? Tak właśnie mija nam dzień za dniem na życiu w wirtualnym świecie serduszek, lajków, kwadratowych zdjęć i sama już nie wiem czego. Świat nierealnych, perfekcyjnie kwadratowych zdjęć i ujęć.

Wracając do wczoraj to tak naprawdę jechałam tam z nastawieniem na odpoczynek, nie robienie niczego i doczytanie starej babskiej gazety (papierowej), którą ciągle odkładam na później. Otworzyłam sobie truskawki, którym niestety w smaku daleko do tych polskich i zanurkowałam w lekturze. Czytałam około 15 minut, kiedy na siłownię przybiegł facet, koło 30stki. Nic nadzwyczajnego, czytałam dalej, ale po chwili moją uwagę przyciągnęły dziwne dźwięki, które zaczął wydawać. Otóż okazało się, że nie przybiegł tam poćwiczyć, tylko na selfie sesję! I to jaką, prężył się udając, że ćwiczy i zmieniał miny z telefonem skierowanym na siebie dobre kilka minut. Wyglądał przy tym komicznie! Sesja skończona, poszedł dalej.

Już miałam wrócić do lektury kiedy zobaczyłam małą smutną dziewczynkę na huśtawce. Huśtał ją najprawdopodobniej jej tato, który tak naprawdę ze znudzoną miną siedział na barierce zapatrzony w telefon i równomiernie ręką popychał huśtawkę. Jakoś tak mi się przez głowę przewinęła myśl: Zacznij żyć facet! Rozejrzałam się wokoło. Takich sytuacji było dużo więcej. Obok mnie na ławce siedziała babka przed 40 i również robiła coś niesamowicie ważnego na telefonie, podczas gdy jej pies zaczepiał ją trzymając patyk w zębach. Dalej podobnie, grupa kilku dziewczyn siedziała razem, jedna stukała coś na telefonie, druga robiła selfie z morzem w tle, a trzecia najprawdopodobniej przewijała fejsa sądząc po ruchu palca. Dziewczyny, zacznijcie żyć!

zacznij żyć fashionvoyager

W podróżach?

Również podrózując zauważam podobne rzeczy. Staramy się za wszelką cenę pokazać innym jak nasze życie jest wspaniałe poprzez ciągłe wrzucanie zdjęć na fejsa czy insta, staramy się żeby te zdjęcia były najlepsze, najpiekniejsze. Zamiast podziwiać piekno natury wkurzamy się, że ujęcie jest nie takie, a internet za słaby. Schowajcie telefony do kieszeni i podrózujcie tylko po to, żeby odpocząć i podziwiać! Wiecie co? Zauważyłam, że ludzie gorzej reagują na słowa ,,nie ma tu internetu” niż ,,masz raka”! To drugie przecież można wyleczyć…

zacznij zyc fashionvoyager

A w związkach?

Leżycie wieczorem razem w łózku, każdy pochłonięty swoim smartphonem. Tapeta w telefonie przedstawia Ciebie i ją, jesteście na niej bardzo szczęśliwi. Lubisz to zdjęcie, najprawdopodobniej jest jednym z pierwszych Waszych wspólnych wyjazdów – pewnie jakieś 3 lata temu. Pamiętasz to dobrze, bo wtedy jeszcze mogliście rozmawiać ze sobą o wszystkim i godzinami patrzeć sobie w oczy i się przytulać. Wtedy, mimo krótszego stażu związku, chcieliście być dla siebie wsparciem, zawsze. Byliście pewni, że nic Was nie zniszczy jak nic nie mogło zniszczyć tego wieczora, razem, z butelką wina. Dałeś jej pierścionek. Była zachwycona, bo nie wyobrażała sobie innego mężczyzny przy sobie, innego spojrzenia dotyku czy pocałunków w czoło na dobranoc. Nikt nie był dla Ciebie tak ważny jak ona – nigdy Ty nie znaczyłeś tyle dla nikogo.

Później zaczęło się życie, zamieszkaliście razem, ślub, czas mijał…

A dziś?

Dziś leżysz z telefonem w ręku, a ona śpi odwrócona w drugą stronę.

Znacie to? Zastanawiacie się dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest prosta: Bo prędzej czy później wszystko gaśnie, jeśli nie nauczysz się, że miłość zaczyna się tam, gdzie szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje.

Wiecie co, zakaz korzystania z telefonu w łóżku powinien być zapisany w akcie małżeństwa.

Wcale się nie dziwie ilością rozwodów wokoło, bo kiedy, jeśli właśnie nie wieczorem przed zaśnięciem powinniśmy poświęcić czas swojej ukochanej, opowiedzieć swój dzień, zapytać co u niej. To miejsce zostało zajęte przez smartphony – wieczorne przeglądanie poczty, fejsbuka i czytanie wiadomości. Przewijamy fejsa przeglądając życie innych zamiast zapytać co słychać tego, kto jest nam najbliżsi. Nieraz telefon stał się nam bliższy niż drugi człowiek. Znacie ankietę, w które zapytano ludzi co najpierw wynieśliby z palącego się domu? Domyślacie się jaka była  przeważająca odpowiedź? Telefon.

zacznij żyć fashionvoyager

Fejsbuk daje nam mozliwość zobaczenia co robią nasi znajomi, gdzie byli, co zjedli, bo przecież zdjęcia jedzenia to teraz prawie połowa internetu, ale tak naprawdę to widzimy tylko to, co oni chcieli abyśmy zobaczyli. Nasze życie w sieci jest idealne, dlatego tak chętnie oglądają je inni, ale dlatego też powoduje to ogromne frustracje. No bo jak to, ja teraz siędzę w piżamie na łóżku, nieumalowana, a na fejsbuku wszyscy chwalą się zdjęciami z plaż, fotkami cudownych widoków czy przepysznie wyglądających potraw?

Jak tak obserwuję wokoło to co się dzieje to uważam, że przedrostek smart dodawany do słowa phone odebrał nam kompletnie myślenie. Teraz inteligencją mogę się pochwalić nasze telefony, nie my.

zacznij żyć fashionvoyager

Otwórz oczy, wyloguj się i zacznij żyć!

Tutaj znajdziesz 10 rzeczy, które robisz, a nie powinieneś.

Podoba się? Podziel się tym ze znajomymi!

 

17 komentarzy

  1. Adam Kwiatkowski
    28 listopada 2016 @ 17:19

    Sięganie po smartfona w każdej wolnej niezagospodarowanej niczym innym chwili to chyba cecha wiodąca przedstawicieli pokolenia Y. Codziennie “atakuje” nas (bo sam się do nich zaliczam) z tysiąc pięćset bodźców, przez co jesteśmy przyzwyczajeni (czyt. uzależnieni) do bycia na bieżąco ze wszystkim co się dzieje wokół nawet, jeśli to wszystko guzik nas obchodzi. Każdy moment przestoju trzeba zapchać czymkolwiek.
    Moim zdaniem to wspaniała cecha, która może uczynić Y’greka wielkim, ale pod jednym warunkiem: że wiedza po którą sięgamy, przynajmniej w jakiejś ułamkowej części, jest użyteczna.

    Reply

  2. Darianka
    28 listopada 2016 @ 13:20

    Niestety już nie wyobrażam sobie życia bez telefonu… Ciągle sprawdzam wiadomości, FB, bloga, maila, instagrama… Wiem, że zbyt wiele czasu na to poświęcam, ale takie czasy, że życie przebiega w Internecie. Żeby się trochę od tego oderwać, to kupiliśmy sobie z chłopakiem Monopoly, że trochę po staroświecku spędzać wieczory i wtedy nie używamy telefonów 🙂

    Reply

  3. Daria | bezgrzesznarozpusta.pl
    28 listopada 2016 @ 10:12

    Ja czasem tez przesadzam musze sie przyzac!

    Reply

  4. Dominik
    18 sierpnia 2016 @ 16:16

    Był kiedyś nawet jakiś spot reklmowy “wyloguj się do życia” czy jakoś tak, staram się z wolnym czasei jak najmniej korzystać z komputerów i spędzać czas aktywnie z ludźmi i na powietrzu 🙂

    Reply

  5. Magdalena Far
    18 sierpnia 2016 @ 15:01

    a ja akurat nie mam wielu grzeszków jeśli chodzi o telefon, bardziej chyba laptop mnie prześladuje – wczoraj gdy mój mąż wrócił z pracy i jadł obiad postanowiłam go wyłączyć i porozmawiać z nim jak zwykle mamy w zwyczaju, ale tym razem bez szumu, wydobywającego się z laptopa, który zazwyczaj temu towarzyszy (jakiś kolejny film dokumentalny na YT – niby nic a jednak). Póxniej mąż powiedział: “Tak dobrze mi się dzisiaj z Tobą rozmawia.” Musze przyznać, że mnie również było dobrze i dzis planuję również wyłączyć laptopa po jego powrocie:)

    Reply

  6. Subiektywnie Pisane
    18 sierpnia 2016 @ 12:46

    Coraz częściej rezygnuję ze spotkań z licealnymi znajomymi właśnie przez to, że większość czasu spędzają z nosem w telefonie więc jaki ma sens to spotkanie? Żadnego. Dlatego teraz wybieram osoby, które przez to spotkanie używają telefonu tylko wtedy kiedy muszą. Chyba w końcu zaczynam żyć 😉

    Reply

    • Magdalena Far
      18 sierpnia 2016 @ 15:02

      nie ma sensu spotykać sie z ludźmi, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia i nie maja zamiaru wysłuchać tego, co ty masz do powiedzenia, Twój czas jest cenny 🙂

      Reply

  7. Kasia z zamieszana.com
    3 sierpnia 2016 @ 13:47

    Jestem na wakacjach i skończył mi się net. I świat nie zwariował! Kocham to!
    P.S. Zdjęcie Mony Lisy to cudo!

    Reply

  8. Antypatycznie
    23 lipca 2016 @ 15:19

    Piękny post, serio.. jestem tego samego zdania i staram się uczulać wszystkich na to. Właśnie przez ciągłe siedzenie w fonie, rozpadła się ważna dla mnie znajomość. Smutne.

    Reply

  9. Sylwia Ciszyńska
    8 lipca 2016 @ 00:24

    Stuknęłaś mnie w czoło tą wiadomością i to porządnie. Dziękuję, nawet nie wiesz, jak bardzo. Idę żyć.

    Reply

    • FashionVoyager
      8 lipca 2016 @ 11:24

      🙂

      Reply

  10. Iza Nowalska | Dar rozstania
    7 lipca 2016 @ 10:21

    Temat bardzo na czasie i bardzo ważny. Tak sobie pomyślałam, że zapewne wiele osób przytaknie, potwierdzi słuszność wyłączenia choć na chwilę telefonu i przeskoczy w dalsze internety.
    Osobiście podpisuję się obiema rączkami, wróćmy do reala! Ja za chwilę kończę, odłączam się i idę bawić się z dziećmi 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      7 lipca 2016 @ 11:00

      Mam podobny plan na dziś – wyruszam w poszukiwaniu grzybów i jagód 🙂 offline!

      Reply

  11. Ola Gościniak - Jestem Interaktywna
    7 lipca 2016 @ 09:28

    Wylogowuję się głównie w weekendy i wieczorami 😀 Polecam!

    Reply

  12. Noemi.Life
    6 lipca 2016 @ 12:22

    Dobry tekst. Najbardziej poruszyła mnie ta pani zaczepiana przez pieska, który chciał się z nią bawić – sama łapię się na tym, że czasami ignoruję moje koty, bo w Internecie coś tam. Na szczęście potem to koryguję i koty dostają swoje głaski i zachwyty. No i to je wyniosłabym z palącego się budynku.
    O telefonie czasem zapominam, czasem mam nienaładowany… i dobrze. Ale kilkakrotnie podczas spotkania ze znajomymi to ja najczęściej sięgałam do telefonu, więc jest nad czym pracować.

    Reply

  13. Opinie o MLM - Blog
    6 lipca 2016 @ 12:06

    Do głowy by mi nie przyszło żeby w łóżku korzystać z telefonu. Ale cóż, co kto lubi:)

    Reply

    • FashionVoyager
      6 lipca 2016 @ 18:01

      Podziwiam! Mi się zdarza 😛

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.