Skip to content
Menu

 Z kim najlepiej podróżować? W grupie przyjaciół, z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, z rodziną, samemu, z przyjacielem, czy partnerem? W czyim towarzystwie czujecie się najlepiej, komu możecie na tyle zaufać żeby ruszyć z nim w nieznane?

Przechodziłam różne etapy podróżowania jednak nigdy nie byłam fanką wyjeżdżania w dużych grupach, z wieloma osobami. Niby jak? Tyle ludzi, każdy inny, chce zobaczyć co innego, co innego zrobić… Jak to pogodzić? Więc tak jakoś samoczynnie poukładało się tak, że zazwyczaj podróżowałam z dobrą znajomą ewentualnie grupą znajomych (max 4 🙂 i to już był trochę tłok). Z zamierzchłych czasów pamiętam zielone szkoły, gdzie w jednym budynku skumulowane było 50 dzieciaków, od razu czułam, że to nie dla mnie 🙂 a z wyjazdu zrezygnować nie mogłam, bo jak można zrezygnować z wyjazdu gdziekolwiek? 🙂

z kim najlepiej podróżować fashionvoyager
Szkocja

Każda forma podróżowania ma swoje plusy i minusy, jak wszystko 🙂 Podróżując sama nie muszę liczyć się z nikim, ale zdana jestem tylko na siebie. Nie muszę tłumaczyć nikomu dlaczego w lewo , a nie w prawo. Sama o wszystkim mogę decydować. Jednak takie samotne wyprawy są dość niebezpieczne, zwłaszcza jeżeli lubimy podróże w dzikie miejsca i jesteśmy kobietą.

z kim najlepiej podróżować fashionvoyager
Fuertaventura

Wyjazd z grupą znajomych jest przyjemny i zabawny, jednak tylko wtedy kiedy nie zamierzamy odejść dalej niż 100 metrów od plaży albo basenu. Zwiedzanie, odkrywanie nowych miejsc w dużej grupie jest bardzo męczące. Wzięcie pod uwagę zdania każdego z uczestników jest niemożliwe, co dodatkowo powoduje konflikty.

Podróż z przyjacielem wydaje się idealnym rozwiązaniem. Mamy kogoś obok, więc nie jest już tak niebezpiecznie, znamy tą osobę zazwyczaj już długo, także wiemy czego się spodziewać. Świetnie. To faktycznie całkiem dobry wybór, przyjaciel, który jeszcze tak jak ja lubi dużo podróżować, spacerować po plaży i zapuszczać się w nieznane. Idźmy jednak dalej…

Podróż z partnerem 🙂 i tu robi się ciekawie!!!! Będąc w związku chcemy spędzać jak najwięcej czasu z partnerem (przynajmniej na początku i oby jak najdłużej 🙂 ). Skoro chcemy być z nim i kochamy podróże to nie pozostaje nic innego jak zabrać go/ją ze sobą! Super, kiedy okazuje się, że on/ona też uwielbiają cygańskie życie, co jednak kiedy partner ma zupełnie inne podejście do wyjazdów? Tutaj zaczyna się zabawa 🙂 Jak podróżować we dwójkę i nie zwariować??

z kim najlepiej podróżować fashionvoyager
Maroko

Według mnie nie ma nic piękniejszego niż odkrywanie świata z osobą, którą się kocha!  Jednak podróżowanie w dwójkę nie jest łatwe. Wymaga wielu poświęceń, dużo zrozumienia i tolerancji. Przecież, choćby z racji samej płci, mocno się różnimy. Czasem ja chciałabym pójść na romantyczny spacer po plaży o zachodzie słońca a on obejrzeć tajski boks.

z kim najlepiej podróżować fashionvoyager
Maroko

Od dwóch lat podróżuję z nim, nasze podróże nie należą do łatwych, wymagają sporego wysiłku, ciągle się przemieszczamy i wiele rzeczy jest niezaplanowanych. Jesteśmy ze sobą 24/7. To uczy kompromisów. Zmęczenie, stres, brak możliwości trzaśnięcia drzwiami i powrotu do domu powoduje wiele konfliktów. Mam już na to swoje sposoby, ale o tym wkrótce – przy okazji następnego wyjazdu. Tak, ruszam w całkiem nowym kierunku! Ale o tym co to za miejsca dowiecie się już z drogi!

Który sposób podróżowania jest Wam najbliższy?

 

Tutaj znajdziecie kilka porad, jak przygotować się do podróży w nieznane.

9 komentarzy

  1. Nieobiektywny.pl
    14 czerwca 2016 @ 20:32

    Czasami najlepiej tylko samemu. 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      14 czerwca 2016 @ 20:50

      Ale tylko czasami:)

      Reply

  2. Ewa
    12 stycznia 2016 @ 16:28

    Chyba najlepiej podróżować z osobą, która lubi podobnie spędzać ten czas ?

    Reply

  3. Iwona
    12 stycznia 2016 @ 16:03

    Zdecydowanie z mężem 🙂 Wydaje mi się, że dwójka osób na 1 wyjazd to w sam raz. Samotnie raczej nie chciałabym podróżować z wielu powodów. Z kolei w większej grupie… Tak jak napisałaś – 4 os. są do przyjęcia (2 pary), natomiast więcej osób, to już katastrofa. Ostatnio (trochę z lenistwa) pojechaliśmy na taką wycieczkę. Po 2 godzinach zwiedzania nie było już połowy grupy 😉 Nie mówiąc o tym, że musieliśmy się wracać autokarem po jedną z uczestniczek…
    Podróżując we dwójkę trzeba jednak nauczyć się tolerancji i cierpliwości oraz być gotowym na ustępstwa. Myślę, że w ubiegłe wakacje przegadaliśmy tyle, ile nigdy do tej pory – jechaliśmy na 2 motocyklach i przez cały czas mieliśmy podłączone intercomy 😀 I uwierz mi, rozmawialiśmy non stop, co jadąc samochodem raczej się nie zdarza. Chyba po tym wszystkim mój mąż miał mnie trochę dość 😉

    Reply

    • FashionVoyager
      12 stycznia 2016 @ 17:32

      Ciekawa ta opcja z dwoma motocyklami, niby jedziecie osobno, ale ciągle w kontakcie. Muszę wypróbować kiedys, ale chyba zaczniemy od skuterków 😛

      Reply

  4. Aleksandra
    11 stycznia 2016 @ 19:25

    To problem jest ze mną podróżować, bo ja zawsze chcę rządzić podczas podróży i ciągnę wszystkich po nawet najmniejszych atrakcjach. Dla mnie wyjazd musi mieć w sobie mnóstwo zwiedzania, chodzenia, poznawania itp. A niech no ktoś zacznie marudzić to wybucham…
    Ja uwielbiam podróże z Ukochanym i nie tylko dlatego, że chcę z nim spędzić mnóstwo czasu, ale przede wszystkim dlatego, że to idealny kompan do podróży – nie marudzi, ma podobne upodobania, lubi próbować kulinarnych nowości (a to dla mnie bardzo ważne) i pozostawia większość decyzji co do miejsc, czy atrakcji – mnie. Czasem tylko napomknie, że chciałby pójść na mecz swojej ulubionej drużyny i staramy się tak zaplanować wszystko, żeby on też miał radochę.
    Próbowałam z przyjaciółmi(z grupą znajomych) – to zależy gdzie i czy ja trochę odpuszczę. Jest to możliwe tylko od razu trzeba założyć, że wszyscy chcą jak najwięcej zobaczyć, bo jeżeli ktoś chce się tylko “odznaczyć się na facebooku”, to ja się na takiego towarzysza nie piszę. Zmarnowany wyjazd, bo widzę głównie McDonald’s i słyszę marudzenie. Jak jest za duża grupa, to od razu są kłopoty i potrzeby picia co wieczór, czy imprez, a to nie dla mnie.
    Z przyjaciółkami kilka razy próbowałam, ale nie wyszło. Mamy inne potrzeby, ale może jeszcze kiedyś gdzieś dalej uda nam się pojechać.

    Reply

    • FashionVoyager
      11 stycznia 2016 @ 19:32

      Trochę podobnie jak u mnie, bo też nie jestem z tych, którzy pójdą na kompromisy dla dobra grupy 🙂 Dlatego jeżdżę z facetem, on ma (prawie) zawsze do mnie cierpliwość 😛 i zna mnie na tyle, że wie co chcę zobaczyć.

      Reply

  5. Jusiaczki On Tour
    11 stycznia 2016 @ 18:56

    Z mężem i tylko z nim 🙂 Jako para jeszcze wkręciliśmy się w podróżowanie i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Ze znajomymi jest bardzo trudno, każdy ma swój sposób na zwiedzanie i często się to kończy na fochach. Podziwiam ludzi, którzy lubią podróżować samemu, ale mimo wszystko w dwójkę raźniej.
    Pozdrawiamy!

    Reply

    • FashionVoyager
      11 stycznia 2016 @ 19:11

      Zdecydowanie się pod tym podpisuję 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.