Skip to content
Menu

Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez aparatu fotograficznego czy choćby telefonu w ręce. Fotografia jest dla mnie nieodłącznym elementem wojaży, a własne zdjęcia to dla mnie najlepsza pamiątka z podróży!

Fotografia jest nieodłącznym elementem moich podróży. Uwieczniam nie tylko odwiedzone miejsca, ale przede wszystkim ludzi mi bliskich i siebie. Pozwala mi to zapisać dany moment w pamięci i wracać do niego zawsze wtedy, kiedy spojrzę na tę fotografię.

Wkładam ogromną ilość czasu i serca w przeglądanie, katalogowanie i układanie zdjęć z podróży. Wertuję je, porównuje i wybieram te najlepsze do wydruku – zabiera mi to ogromną ilość czasu, ale też daje mnóstwo przyjemności i satysfakcji. Dodatkowo, odżywają wspomnienia, przypominają mi się śmieszne czy czasem straszne sytuacje z wyjazdów. Fotografie zawsze były dla mnie bardzo istotne. Śmiało mogę powiedzieć, że zdjęcia, które przywożę z wyjazdów to moja najważniejsza, ale też najbardziej prywatna pamiątka z podróży. Dlaczego? Ano dlatego, że to właśnie ja decydowałam co sfotografuję, który moment uchwycę czy co będzie na pierwszym planie. Zdjęcie zrobione przeze mnie czy takie, na którym ja sama jestem to dla mnie emocja, to powrót do fotografowanego momentu nawet kilka lat później i ciągle to samo uczucie, dzielone z najbliższymi, tymi, którzy byli tam wtedy ze mną. Też tak macie, że wystarczy rzut oka  na fotkę w albumie czy nawet w telefonie i od razu odtwarzają Wam się wszystkie uczucia, momenty, które są z nią związane? Myślę, że tak. Szczególnie kobiety są w tym dobre! Potrafimy dużo bardziej emocjonalnie traktować zdjęcia, pamiątki czy nawet stare ubrania, które nam się z czymś kojarzą.

CEWE FOTOKSIĄŻKA FASHIONVOYAGER
Korfu

Zdjęcie to wspomnienia, to emocje, migawki z życia, które utrwalone na papierze przywołują obraz szczęśliwych chwil.

CEWE FOTOKSIĄŻKA FASHIONVOYAGER
Gambia

Nie kolekcjonuję pamiątek, co więcej staram się nie przywiązywać do rzeczy i nie zbierać ich w nadmiarze. Ostatnimi czasy nawet moja szafa przechodzi rewolucję pt: ,,Oddaję wszystko czego nie ubrałam w ciągu ostatnich 6 miesięcy”. Nie przywożę z podróży tradycyjnych pamiątek takich ja figurka Buddy z Tajlandii czy popularny magnes na lodówkę z kolejnego miejsca (na szczęście do mojej lodówki nie da się ich przylepić :)). Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć rzeczy, które przywiozłam z wyjazdów i wszystkie (ok, oprócz żółwika na szczęście z Maroko) są bardzo praktyczne. Przywożę przyprawy, naczynia, buty (również Maroko) czy kosmetyki.

fashionvoyager

fashionovoyager

W rodzinnym domu albumy ze zdjęciami zajmowały mi całą szafę. Przeprowadzając się do Szkocji nie zabrałam ich ze sobą, ale cały czas tworzę tutaj nową kolekcję albumów. Ostatnio odkryłam nowy sposób na tworzenie fotograficznych pamiątek – CEWE FOTOŚWIAT.  Za pomocą aplikacji, którą można pobrać tutaj stworzyłam niepowtarzalne albumy pełne moich zdjęć! Pierwsza fotoksiążka, jaką zaprojektowałam była kolażem zdjęć moich i M z trzech ostatnich lat. Totalnie zakręcone, nie chronologicznie poukładane, powycinane w różnych kształtach zdjęcia, które dokładnie obrazują nasze życie. Projektowanie i układanie zdjęć w spójną całość tak mi się spodobało, że nie skończyło się na jednym albumie! Kolejny zaprojektowałam dla rodziców jako pamiątka ze ślubu – 26 stron wypełnionych zdjęciami z tego wielkiego dnia. Taka CEWE FOTOKSIĄŻKA to na prawdę świetny pomysł na prezent! Co więcej, po pierwszym zamówieniu dostałam 20 zł zniżki na kolejny – co jeszcze bardziej zachęciło mnie do jego zaprojektowania. Taką zniżkę otrzymujemy po każdym zamówieniu. Uwaga! To wciąga! Aplikację CEWE FOTOŚWIAT obsługuje się bardzo łatwo i intuicyjnie. Dodajemy wybrany folder ze zdjęciami, wybieramy rodzaj i wielkość książki, a potem strona po stronie układamy nasze fotki tak jak tylko chcemy! Na końcu możemy wybrać okładkę, tło, napisy i inne dodatki. Konto również założyłam przez aplikację, podałam swoje dane i gotowe! Cztery dni później fotoksiążka dotarła pod wskazany adres. I tutaj znalazłam jedyny minus aplikacji… albumy nie są wysyłane poza terytorium Polski. CEWE FOTOKSIĄŻKA – może uda się coś z tym zrobić?

fashionvoyager

fashionvoyager

fashionvoyager

fashionvoyager

Recenzja produktu powstała we współpracy z CEWE.

 

16 komentarzy

  1. Waldemar
    28 września 2016 @ 12:04

    Hej Ela, a czy pomyślałabyś kiedyś, że wywoływane zdjęcia mogą być nie tylko ładne i w najlepszej jakości ale również przyjemne w dotyku? Chciałbym Wszystkich zaprosić do odwiedzenia naszej strony …reklama… – być może odkryjecie fajny pomysł dla siebie. Pozdrawiam, Waldek

    Reply

  2. Agnieszka
    7 czerwca 2016 @ 18:00

    Też tak mam – nie wyobrażam sobie wyjazdu bez zdjęć z podróży, do których później wracam wielokrotnie i zawsze z przyjemnością. Co więcej, nawet na co dzień noszę mini kompaktowy aparat w torebce, bo nigdy nie wiadomo kiedy przydarzy się coś fajnego 🙂

    Reply

  3. Ula z prostoofinansach
    7 czerwca 2016 @ 17:20

    Zdjęcia bardzo pomagają ożywić wspomnienia 🙂 Gdy się na nie przypadkiem trafi pamięć przypomina nam miłe chwile. Ja mam w pracy na biurku ramkę elektroniczną gdzie zdjęcia zmieniają się co jakiś czas. Jak już mam dość pracy wystarczy spojrzeć na zdjęcie i od razu można zrobić sobie chwilę przerwy 🙂

    Reply

    • FashionVoyager
      7 czerwca 2016 @ 18:10

      Taka ramka to świetny pomysł!

      Reply

  4. Przekraczając Granice
    6 czerwca 2016 @ 16:59

    Na wyjazdach robię cała masę zdjęć, a właściwie robiłem (po mojej przygodzie w Maroko nie mam aparatu, ostatnio korzystałem ze sprzętu przyjaciół). Dzięki zdjęciom, po utracie pamięci, udało mi się odtworzyć dość duży kawałek mojego życia.

    Reply

    • FashionVoyager
      6 czerwca 2016 @ 17:18

      To muszą być niesamowite wrażenia i emocje odtwarzać swoje życie na podstawie oglądanych sytuacji! Możesz o swojej historii napisać tu trochę więcej?

      Reply

  5. Daria
    2 czerwca 2016 @ 13:30

    macie racje zdjęcia to najlepsza część podróży, bo możesz je z sobą zabrać i zostaną z tobą na lata jeśli tylko dobrze o nie dbać i odpowiednio przechowywać 😉 ja zwożę często masę zdjęć, część drukuję i rozdaję rodzince bo zawsze są chętni. szczególnie rodzice chcą przechowywać jakieś cząstki mnie i moich wojaży u siebie więc z każdej podróży kilka zdjęć trafia do nich. Kupiłam im kiedyś takie świetne pudełko na fotografie i pamiątki. A wy w jakiej formie przechowujecie swoje zdjęcia i jak rozdajecie je jako pamiątkę, jakieś albumy? pudełka, tak jak ja? pozdrawia! 🙂

    Reply

  6. Kasia
    30 maja 2016 @ 12:17

    Uwielbiam robić zdjęcia, dlatego mam zawsze zapchane karty pamięci. Dobrze że są dyski wirtualne i można z nich korzystać. Doskonały pomysł z fotoksiążką. Chociaż tradycyjne albumy też mają swój urok

    Reply

  7. MadameBonheur
    30 maja 2016 @ 11:56

    “Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez aparatu fotograficznego czy choćby telefonu w ręce.” – Widzę, że znalazłam bratnią duszę 😀 P.S. Ciekawy pomysł na segregowanie zdjęć z podróży.

    Reply

  8. Ala
    24 maja 2016 @ 10:42

    Również i my z każdych wakacji robimy sobie foto książkę z cewe. Bardzo fajna pamiątka 🙂

    Reply

  9. iTysia
    22 maja 2016 @ 12:19

    Jakoś się zebrać nie mogę, by wywołać, a raczej wydrukować nowsze zdjęcia. Ale nawet te oglądane na komputerze mają coś niezwykłego w sobie 🙂 Uwielbiam zdjęcia, ale oprócz nich zwykle wymyślam inne pamiątki 🙂

    Reply

  10. Julia
    22 maja 2016 @ 11:41

    O tak, byle nie na płycie. Kurczę wszystkie, które wywoływałam to mam. Te wypalone na płycie po kilku latach łatwo stracić lub uszkodzić…

    Reply

    • FashionVoyager
      22 maja 2016 @ 11:43

      Papier to papier 🙂 wydrukowane zdjęcia oglądam dużo częściej i chętniej!

      Reply

  11. Agnieszka Ilnicka
    22 maja 2016 @ 11:38

    Też staram się wywoływać swoje ulubione zdjęcia, to dla mnie bardzo ważne i lubię wracać w taki sposób do wspomnień. Fotoksiążki jeszcze nie miałam, ale kto wie, może niedługo to się zmieni ? 🙂

    Reply

  12. Homoturisticus
    22 maja 2016 @ 11:14

    Zdecydowanie zgadzam się z Tobą! Sama przestałam zwozić hurtowo pocztówki, magnesy czy drzewka szczęścia bądź inne chińskie badziewie. Zdjęcia to najlepsza pamiątka bez dwóch zdań 😉

    Reply

    • Agata Pierzchała
      7 czerwca 2016 @ 16:51

      Chyba muszę rozważyć przegląd swoich zdjęć i utworzenie z nich albumów. Te z rodzinnego domu bardzo często i chętnie przeglądam! Właśnie wróciłam z dwumiesięcznych wojaży i zrobiłam sobie krótkie podsumowanie tego, co właściwie przywożę z wyjazdów – dosłownie i w przenośni!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.